Zatem JK trzyma konsekwentnie swoj kurs po kampani wyborczej.Z wielu powodow propyzyje Kluzik byly nie do przyjęcia .Przede wszystkim proponowała zmiany koncepcji politycznych ,ktorych Prezes nie byl juz w stanie akceptowac ani realizowac .Na przyklad calej polityki wizerunkowej czyli zmiany retoryki , zmiany polityki w stosunku do mediow , do konkurencji politycznej. JKR proponowala tez bardziej pragmatyczną koncepcje czyli skierowanie partii bardziej w strone gospodarki czy ekonomii - mniej do krzyży. To nie ten obecny kurs ktorego osobistym twórca jest przeciez Jaroslaw Kaczysnki . On ma juz własne , prywatne reguły gdy politycznej na dobry wynik wyborczy. Moze nieskuteczne ale za to własne.
Mysle ze PIs wejdzie teraz w ostry korkociag w dół. Do tej pory byl tylko na równi pochyłej. Prezes ma taki swoj nienowy zresztą pomysł polityki ideologicznej , prowadzenia wyborcow emocjami moralnego oburzenia , walki z wrogami o prawde i sterowania konfliktem -daleki od pragmatyzmu . To wyborczo jest nieskuteczne ,na to Platforma liczy caly czas ,od trzech lat . Im bardziej PIs sie bije frontalnie , tym bardziej przegrywa. Ale to pomysł tak naprawde tylko stania w okopach naprzeciw wroga , pokrzykiwania i machania rękami . Okoliczna ludnosc ucieka gdzie pieprz rosnie .
Przypuszczam ze predzej czy pozniej w tych szańcach walki podejdzie do Jaroslawa Kaczynskiego jakis zatroskany o swoja przyszla pensje Lipinski czy Jurgiel albo Zieliński. Albo oni razem. Łagodnie i spokojnie poprosi aby Prezes sie w końcu uspokoił albo odszedl.


Komentarze
Pokaż komentarze (10)