Nowa partia zwieksza swoje szanse, bowiem widac juz osobne koło poselskie z wicemarszalkiem. Nic strasznego dla starego PiSu Kaczysnkiego sie nie stanie, jesli ona powstanie. .Zasadniczo wyborców nie straci ,bo sam Prezes juz porzucił ich cześc po kampanii . Zatem zagospodaruje tylko te sieroty po umiarkowanym Pisie ,obecnie bezpanskie. Natomiast zaszkodzi Platoformie , bo zabierze jej tych glosujacych na nia ze strachu przed Pisem i kazdego umiarkowanego wyborce. Dopiero gdy JK bedzie chcial kiedys wrocic do centrum wyborczego ,moze za 4 lata ,moze 8 aby wygrywac wybory tam juz miejsce niestety bedą zajmowali ci nowi
Nowy partia , której szanse sa troche obecnie wieksze , mialaby na pewno ze swej strony zdolnośc koalicyjna ze wszystkimi ,rownież z PiSem - wtedy razem mogliby miec ponad 5o%. .Te łatwiejsze rzeczy w polityce jak walka ze spiskiem okragłostołowym , walka z " kondominium" , ,o Prawde Smoleńska i o krzyze , o Pamiec Brata - zostaną siła rzeczy przy Jarosławie Kaczysnkim.Natomiast rzeczywiste i pragmatyczne rozwiazywanie realnych problemów, tak samo równiez z PiSem dochodzenie prawdziwych przyczyn kastrofy - a przede wszystkim wygrywanie wyborow, mogą wziążsc na siebie nowi.
Dlatego nic złego sie nie stanie. Jaroslaw Kaczysnki bedzie po prostu tam gdzie obecnie idzie. . Nie chce wygrywac wyborów ? Nie szkodzi , to przeciez nic strasznego jednak pod warunkiem , ze rzeczywiscie liberałom sie uda zaistniec osobno.
Spór liberałow z JK to nie konflikty personalne czy spiski ale głównie konflikt metod politycznych , roznych pogladow na strategie polityczna .To główna oś sporu pogłebianego niedobrymi skutkami nowej taktyki prezesa po kampanii. Liberalowie wierza ze mozna grac z mediami -JK mowi, ze one na zawsze zle. Wierza ze wizerunek lidera ciagnie partie w dol albo w gore -JK polityke wizerunkowa porzucil calkowicie mówiac chocby o lekach. Gdy oni wierza w skutecznosc zwykłej socjotechniki politycznej , nawet sa pewni bo robia to od lat - JK teraz narzuca swoje wlasne ,prywatne reguły nieopisane w podrecznikach . Obecnie , bo przedtem mial poglady identyczne - teraz ma socjotechnike juz prywatną ,czyli potegowanie frontalnego konfliktu ideologicznego , liczenia na Smoleńska Prawde co nie daje jednak rezultatów.
Z punktu widzenia zasad zwykłego marketingu politycznego Jaroslaw Kaczynski jest politykiem niestety definitywnie przegranym . To koniec - nie ze wzgledu na złe media, na układ postsowiecki ale dlatego ze jego osobowosc zle wypada na szklanym ekranie wiec wizerunek amabasdora wlasnej marki ma calkowiecie zrujnowany i nie do naprawy , rózniez na wlasne zyczenie ze wzgledu na brak o to troski .. Teraz , gdy partie to marki handlowe - nie da sie wygrywac wiekszości wyborczej inaczej niz polityka wizerunkowa . Głównie przez media. . Nie mozna reklamowac wlasnej marki liderem rankingów braku zaufania i popularności. Dlatego Migalski mial pretensje do JK, ze ten walczy oosbiscie na pierwszej lini frontu /za te słowa wyleciał po wywiadze w TVN 24 / bo to psuje wizerunek. , z tego powodu Poncyljusz chcialby go przesunac do tyłu. Dlatego tez Prezes sie "zmieniał " w czasie kampanii - bo szukał wyborcy centrowego. Teraz go nie potrzebuje , nie potrzebuje tez liberałów. A oni nie zgadzaja sie i nie wierza w polityke cierpliwego łowcy -czekajacego na wstrząs , ktory sam przyprowadzi wyborcow , lub na kryzys za cztery lata czy za 12 lat. .Za Prezesem stoi ta grupa ,którą proszono by nie pokazywala sie w telewizji w czasie kampanii wyborczej , bo przeszkadza wizerunkowo . Spór o koncepcje tez byl konfliktem personalnym.


Komentarze
Pokaż komentarze (16)