Gdyby w życiu postepowac tak jak politycy robia politykę -nikt chyba by niczego by nie zrobił. Normalnie człowiek stara sie byc skuteczny i efektywny oraz dobrac srodki do celu .Zrobic cos z pożytkiem i nie tracić czasu ,bo trzeba znowu cos zrobic. Życie to nie teatrzyk - a polityka najwyrazniej to takie amatorskie przedstawienie dla gawiedzi albo casting pawi ,gdzie każdy pióra stroszy aby go wyborca bardziej kupił. Jeżdzą Panowie sobie po kraju ,opowiadaja cos o NRD ,albo o Turcji czy Korei zadowoleni z wrazenia , jak dobrze chca , ile waznych rzeczy maja do powiedzenia ..
Sluchając tych wszystkich przemówien samorzadowych oprócz paru ogólników , pobożnych zyczeń i pokazywania jaki jestem swietny bo glosniej cos powiem , konkretow brak. Ale przekonuja ze jakies beda ,bo solidaryzm jest lepszy czy gorszy od czegos tam. A wy jestescie gorsi bo jestęscie z NRD a my budujemy mosty. Zaklinanie swiata prostymi grepsami - ale w rzeczywistosci zupełnie wirtualnej , działanie na emocje , umacnianie przekonan paroma hasełkami . Czy cos z tych wielkich haseł i zyczeń samorządowych zostanie w realu -to juz tylko sprawa wiary . Kto o tym bedzie pamietał?
Graś rozbudził sie nagle moralnie i cos tam pokrzykuje o zdradzie , zamiast realnie robic na przyklad lepsza polityke informacyjna o postepach sledztwa albo o braku takich. .Pis z kolei jedzie po pomoc techniczna i expertów do Ameryki nie majac jeszcze zródłowych materiałów ze sledztwa a expertów moze przecież tez ściągnąć z Ameryki przez internet - albo dzwoniąc albo po prostu jechać i ich przywieżść , zamiast tak mocno opowiadac jak to sie jedzie.... Każdy odgrywa głosno swoje role , licząc ze publicznosc bedzie mocniej klaskała i że coś ugra .
Tym sie chyba oni róznia od zawodowych aktorów , ze poważnie traktuja swoje kwestie , ktore tamci tylko odgrywaja. Oni naprawde musza robic wrazenie , że sa kimś , kim nie są. Dają mase propozycji ktore maja byc realne ale w zamiarze są od poczatku sa wirtualne. To prawdziwa sztuka tak zagrac aby sztuka stała sie życiem , po prawdziwym aktorze nie widac techniki aktorskiej.... Mieszkać w Sejmie aby stale i stale robic reformy ktorych nie ma. Opowiadac o wzmocnieniu lokalnych mediów dajac im pieniadze od Waltera i Michnika których sie nie będzie miało. Organizowac sledztwo , ale sie nie przejmujac za duzo . Powołujac komisje do spraw zbrodni przeciwko ludzkosci czy sejmowa w sprawie Lodzi , aby tego nie zrobic.Nie wspominając o wolontariuszach-blogerach czeszących internet w poszukiwaniu zła. Sprawy gatunkowo rózne - ale symetria zdolnosci aktorskich jest. Łączy ich tez to , że najwyrazniej polityk nie jest od tego zeby cos realnie robić , ale zeby wygrywac wybory. Inaczej niz w życiu -tu trzeba cos robic naprawdę.


Komentarze
Pokaż komentarze