1/ Jest potrzebna ,ponieważ nie ma już zasadniczo nadziei na lepsze rządy . Platforma i PiS zamieniły się w technokratów i socjotechników władzy. Tuskowi wystarczy być przy rządzie a Kaczyński zajął się przegrywaniem wyborów i monopolem na opozycje. Im razem oraz ich partyjnym aparatom bardzo długo będzie w tym uścisku dobrze.
2/ Posługujac się przykładem -przyda się nowy sklep na osiedlu –konkurencja ,która zawsze jest dobra, wzrośnie . PJN ma najwieksze szanse od lat na odbetonowanie sceny politycznej . Jako partia centrowa i umiarkowana ma potencjal takich wyborców niezadowolonych z obu partii , także tych bez własnej partii . Oni tez maja demokratyczne prawo zobaczyc nową ofertę.
3/ PiS nie ma już szans na na wygrywanie wyborów . Z powodu archaicznej koncepcji politycznej czyli frontalnego boksowanie przeciwnika określanego głównie moralnie i ideologicznie. To jednak nie te czasy komunizmu a PiS rewolucji nie zrobi , bo teraz mamy XXI wiek. – wyborcy są już inni. Pomysł na opozycje jako na oblężoną twierdze walczącą z siłami zła jest po prostu niepraktyczny i nieskuteczny .Natomiast „rozłamowcy” maja szanse na prowadzeni polityki wizerunkowej przez media i pozyskiwanie większości wyborczej , czego definitywnie już nie może robic lider PiSu i jego drużyna.
4/ Powodzenie nowej partii mogłoby zmniejszyć jałowe i bezskuteczne cierpienie i martyrologie zwolenników Jarosława Kaczyńskiego. . W oblężonej twierdzy cele polityczne czyli tutaj akurat wrogowie określani sa ideologicznie – to znaczy tak pokazywani przez przywódce , aby z nimi walczyc bez końca. Nie można wygrac z nimi z definicji , bowiem oni pełnia tylko role socjotechniczna – organizuja wyborców wokół partii. Na przykład PiS będzie jeszcze 20 lat walczył ze spiskiem okrągłostołowym i nigdy go już nie pokona, podobnie „razwiedki”.
Natomiast PJN jako partia pragmatyczna rozwiązywałaby skuteczniej realne problemy i nie wałczyła na próżno z fantomami. Polityka oblężone twierdzy i jej wrogowie to bardziej socjotechnika organizowania sobie zwolenników niż realna koncepcja polityczna. To marnowanie kapitału ludzkiej energi .
5/ Możliwe byłoby szybsze zakończenie wojny polsko –polskiej . Dlatego ze PJN pozwoliłoby nie siedzieć okrakiem na barykadzie ale odrzucić światy Tuska i Kaczynskiego w całości i zobaczyc scene polityczna z nowej ,szerszej perspektywy Wyrwałoby to opinie publiczną z tego jałowego klinczu wojny – nie można przeciez krytykować Platformy ,bo to popieranie strasznego Kaczyńskiego i odwrotnie. Debata publiczna czy domowa byłaby bardziej merytoryczna zatem pożyteczna. Ucierpieliby na tym tylko psychofani obu partii oraz ich liderzy i aparaty obu partii.
6/ Życie społeczne generalnie potrzebuje troche optymizmu i umiarkowania . To kierunek tej nowej partii Kluzik . Nie rezygnując z dochodzenia przyczyn katastrofy wprowadziliby do debaty politycznej atmosfere bardziej merytoryczna a mniej konduktowo-pogrzebową. Prawda Smolenska na dłuzsza mete i tak będzie będzie się dawaluowała , ponieważ sa naturalne psychiczne granice przeżywania tej samej traumy. Przekraczanie tych granic może tez powodem zapadania się obłezonej twierdzy PiS w sobie .
7/ Nastąpiłaby zmiana pokoleniowa ,za nowymi musieliby wejść do polityki nowi ludzie . To byłby tez faktyczny początek końca rozdania okragłostołowego .Koniec z tymi samymi liderami od 20 lat.
Chyba jedyna wada będzie to , ze może im się nie udac , choć szanse rosną.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)