Apokatastaza (apokatastasis) etymologicznie pochodzi od czasownika „apokathistemi” który znaczy „przywrócić, naprawić, odnowić”. W Piśmie Świętym termin apokatastaza występuje tylko raz w Dziejach Apostolskich, w kazaniu Apostoła Piotra nawołującego do opamiętania "aby nadeszły od Pana dni ochłody, aby też posłał wam zapowiedzianego Mesjasza, Jezusa, którego niebo musi zatrzymać aż do czasu odnowienia wszystkich rzeczy (apokatastaseos panton)” (3,20-21).
W roku 543 na soborze w Konstantynopolu ogłoszono anatemę na każdego kto będzie twierdził, iż apokatastaza jest prawdziwą nauką. Mogło by sie wydawać, że całkowicie zamyka to problem apokatastaty, ale czy oby na pewno?
Jako pierwszy wielki pisarz wczesnochrześcijański o "powrocie" wszelkiego stworzenia do Boga pisał w II wieku Klemens Aleksandryjski. Zdaniem Klemensa wszelkie męki i kary piekielne są środkami, mającymi doprowadzić do oczyszczenia i uzdrowienia. Oczyszczenie stopniowo obejmuje wszystkich ludzi, a następnie szatana, który jako posiadający wolną wolę nie utracił zdolności do skruchy i poprawy. Piekło w taki ujęciu przypomina katolicką naukę o "czyśćcu".
Pierwszym, który sformułował pełną naukę o apokatastazie był Orygenes. Teolog rozpatruje eschatologię z punktu widzenia celów absolutnych. Uważa, że koniec stworzenia będzie podobny do początku stworzenia.
Obecne w świecie zło, to tylko brak dobra z którego rodzą się choroby bóle i cierpienie, mające pomóc człowiekowi w jego dążeniu wzwyż. Według Orygenesa dusza, która w ogromnych i niezmierzonych przestrzeniach, w długich okresach czasu może zstępować z najwyższego dobra do najniższego zła lub wznieść się z całkowitego zła do najwyższego dobra. Przy czym prędzej czy później ka
żdy wybierze drogę skruchy. I gdy w całym kosmosie zapanuje Bóg i Chrystus, zło nie będzie już mogło istnieć. Zgodnie z tą koncepcją piekło nie może istnieć dłużej niż czas, gdyż oznaczałoby to faktyczne zwycięstwo grzechu i szatana.
Trzeba jednak pamiętać, że sam Orygenes był przeciwny przypisywaniu mu tego poglądu. Wydaje się jednak, że pogląd ten należy do jego systemu myśli teologicznej. Trzeba nadmienić, że Orygenes pojmuje swój pogląd w kategoriach hipotezy, nie roszcząc absolutnie prawa do zdogmatyzowania. W swoim dziele „O zasadach” zastrzega wyraźnie:
„ja też mówię o tym z dużą obawą i ostrożnością, zastanawiam się raczej i rozmyślam, niż twierdzę cokolwiek na pewno [...] W miarę możliwości będę mówił w formie hipotezy, a nie stanowczego twierdzenia”.
Około roku 225 Orygenes napisał, że Szatan będzie zniszczony „nie po to, by już nigdy nie istniał, lecz aby nie był wrogiem i śmiercią”.
Do idei apokatastazy powracali także inni wielcy teolodzy okresu patrystycznego, między innymi Dydym Ślepy, Diodor z Tarsu, Teodor z Mopsuestii, Maksym Wyznawca, Grzegorz z Nazjansu, Grzegorz z Nyssy Ewagriusz z Pontu, Leoncjusz Bizantyjski, czy św. Izaak Syryjczyk., byli to przede wszyscy kontynuatorzy tradycji aleksandryjskiej szkoły katechetycznej. Oczywiście w łonie Kościoła były diametralnie różne poglądy, chociażby Tertulian oraz Cyprian z Kartaginy. Bywało często, że idea piekła była przyjmowana z radością, a wizja męk piekielnych była przyjmowana z radiścią! Idee wiecznego piekła w Kościele na zachodzie upowszechnił św. Augustyn na wschodzie z kolei Jan Złotousty.
Po wspomnianym synodzie konstantynopolitańskim temat apokatastazy stał się marginesowy, lecz także po potępieniu nauki o "powrocie całego stworzenia do Boga" bywali teolodzy którzy sympatyzowali z tą ideą. Niewątpliwie jednym z nich był święty Izaak Syryjczyk (VII wiek), któy mdlił sie o nawrócenie demonów, czy panteizujący zachodni filozof Jan Szkot Eriugena (IX wiek). Nawrót filozofii Sokratesa i jego interpretacja oraz kontynuacja przez świętego Tomasza
Poglądy rzymskiego legata mogą zaskakiwać, tak jak opinia, że potępienie Orygenesa, jak i wydarzenia na II Soborze w Konstantynopolu odbyły się pod presją bizantyjskiego cesarza, zaś uległość papieża Wigiliusza wobec żądań Justyniana można traktować jako zdradę. Obecnie w kręgach teologów pojawia się opinia, orzeczenia II Soboru konstantynopolitańskiego nie były w rzeczywistości orzeczeniami Soboru lecz prywatnymi poglądami cesarza zaaprobowane przez papieża pod przymusem.
Obecnie tak w Kościele katolickim jak i prawosławnym, nauczanie o apokatastazie jako doktrynie jest zakazane, mimo to niektórzy prawosławni teolodzy jak S.N. Bułgakow czy P.Ewdokimow, oraz katoliccy jak ojciec Hryniewicz powracają do idei "apokatastazy". Trzeba jednak zaznaczyć, że Kościół pozwala jedynie na wyrażanie "nadziei" dla idei czy to "pustego piekła" czy "powszechnego zbawienia".



Komentarze
Pokaż komentarze (1)