15 obserwujących
118 notek
126k odsłon
  1234   0

A ja wam powiem, co myślę

Miało być pięknie, miało być dobrze, miało być nawet lepiej. Mur padł, rewolucje słały się aksamitem, narody łączyły się lub dzieliły, jak chciały. Chóry anielskie przestały śpiewać „Gloria”, a zaczęły – „Demokracja i Pluralizm”. Zaszumiały palmy nad oceanem, rynek otworzył się na turystykę, Francja na hydraulikę, euro było o krok.

Miało być, miało - i nawet było, aż się, niestety, spsiło. Fuuu, pooooszło…

Poleciały gospodarki jedna po drugiej, w dół po stoku, jakby je Zorba ustawiał. Islandia, Irlandia, Hiszpania, Włochy, choć Grecji nikt dotąd nie przebił. Bez wojny się więc nie dało. Jak w kasie pusto, musi być pożar – bez tego nie da rady. No i jest.

Szkoda, że karnawał trwał tak krótko, a my tacy wyposzczeni. Po płachtach wniosków o paszport, po kolejkach po wizy, po tych 10 dolarach w kieszeni od konika na pierwszy wyjazd (na drugi już się coś z tych saksów odłożyło). Kto wtedy myślał o palmach, oceanach i piramidach. Truskawki w Szwecji, winogrona we Francji, cebulki w Holandii, i tyle. A tu naraz wyjazd na dowód, dolar jak przed wojną, ech, szkoda słów.

I nagle trach, krach. Dlaczego? Za co?

No cóż, niestety, tego się nie wyprze, trzeba się walnąć w piersi i przyznać – tak, to my. To my zepsuliśmy ten piękny, misterny plan. Jeden naród, jeden pieniądz, jedna ojczyzna - od Bugu do Cabo Finisterra. Tak miało być. Jak w pięknym mechanizmie, gdzie każda śrubka ma swoje miejsce, każde kółko swój rytm, ząbek trafia na ząbek, tik-tak, tik-tak…

Ale to nie z nami, nie z ludem znad Wisły. Gdzie byśmy tam swojego miejsca pilnowali, swego rytmu się trzymali, a jeszcze i z okazji do siedzenia cicho korzystali! Albośmy to jacy-tacy? Nie. Nic z tego. Zamiast słuchać starszych i pilnie zbijać deski, i budować, i rozszerzać na Europę, na Świat, mocarstwo eurpaletowe, co się powyprawiało? Jakieś łóżka na chodnikach, zapiekanki w przyczepach, firmy import-eksport na stadionach, gargamele na suberbiach…

A im dalej, tym gorzej. Miliony rzuciły się na dojrzałe demokracje i nuż dzieci rodzić, zasiłki pobierać, miejsca pracy zabierać, pierogi gotować i o wartościach pyszczyć oraz kościoły oblegać, a w końcu z kolan wstawać. Tak do palet trzeba było ściągać kogo się da, choćby i z Maghrebu.

I tu ostatecznie projekt fiknął kozła, bo Maghreb też palet nie chce zbijać.

Tymczasem Anioły znów Gloria zaczynają nucić, jak ulęgałki lecą premierzy, kanclerze i prezydenty, zaraza przeżera z dawna ustabilizowane demokracje, nawet za wodę sięga, strach. Dla całej Europy już tylko w jednym Kaczorze nadzieja. W jednym Kaczorze tylko.

Kto by to wszystko wymyślił!

Lubię to! Skomentuj6 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka