List otwarty do Pani Agaty Lustyk
Szanowna Pani Agato, znowu wyciela Pani moja notke.
Robie wszystko co moge zeby przestrzegac regulaminu Salonu, nie tylko dlatego ze mnie do tego zmuszacie, rowniez dlatego ze gleboko wierze w slusznosc tego regulaminu, ukryta w nim madrosc i rozwage. Nie powinno sie ublizac nikomu, nawet osobom ktore same sa sklonne do ublizania innym, nawet tym najgorszym i niepoprawnym, nie powinno sie Salonu zamieniac w rynsztok. Zawsze tak uwazalem i popieram wszelkie akcje administracji Salonu do zachowania w Salonie czystosci i wszechogarniajacej milosci. Bylem i jestem za.
Moja notka jednak nie lamala regulaminu w zaden sposob. Nikomu tam nie ublizylem, nikogo nie sponiewieralem, nawet nie sugerowalem komus ze jest kims gorszym niz w rzeczywistosci jest. Nie dokonywalem ocen niczyich zachowan ani cech charakteru, bylem grzeczny jak przedszkolak, nikogo nie oplulem ani nie ugryzlem.
Moja notka byla komentarzem do jawnej i powszechnie dostepnej notki znanej blogerki Teesy, u niej komentowac mi nie wolno wiec wypowiedzialem sie tak jak moglem we wlasnej notce. Byl to obiektywny komentarz starajacy sie, bez uprzedzen, wyjasnic w czym tkwi blad, dlaczego Teesa myli sie sadzac inaczej niz powinna sadzic, dlaczego nie ma racji. Czy chcecie odebrac mi prawo do merytorycznego komentowania tylko dlatego ze to bylo o Teesie? Chcecie stworzyc krag osob o ktorych nie wolno komentowac pod zadnym pozorem?
Od dluzszego czasu obserwuje, ze otworzyliscie parasol ochronny nad niektorymi blogowiczami. Niedostepna jest jakiejkolwiek krytyce slynna Rudecka i Kalinowska Renatka, samo wymienienie jednego z jej trojga imion powoduje wyciecie notki /komentarza, teraz takim parasolem chcecie oslaniac nie mniej slynna Teske. DLACZEGO? Czy tylko dlatego ze ona skarzy sie i donosi, a inni tego nie robia?
Czy nie jest dla Was oczywiste ze skoro ci blogowicze sa osobami publicznymi, zamieszczaja swoje posty w przestrzeni publicznej, to uniemozliwianie na ich temat dyskusji gdy oni dojda do przekonania ze mogloby to prowadzic do ujawniania ich mialkosci intelektualnej jest niesluszne i niezgodne z jakimikolwiek zasadami publicznej wymiany pogladow?
Pani Agato, bardzo prosze o ujawnienie mojej notki, nikogo w niej nie obrazilem, poruszylem temat ktory nie jest i nie moze byc zakazany ani przez wzglad na interes panstwa, ani przez dobre obyczaje, nie narusza interesu prywatnego. Uwazam ze przekraczacie ramy dopuszczalnej cenzury, niewatpliwie przekraczacie je w moim przypadku.
Pani Agato, mam swiadomosc ze reprezentuje Pani administracje Salonu i pewnie nie we wszystkim od Pani zalezy kogo i dlaczego wyciac lub utajnic. Prosze wiec Pania o zwrocenie sie w mojej sprawie do tych ludzi ktorzy maja tam cos do powiedzenia i wytlumaczenie im, ze nie bylo moim zamiarem obrazanie kogokolwiek, przyslowiowe dolowanie, napisalem nawet o tym w wycietej notce. Moim zamiarem byla wylacznie dyskusja merytoryczna, prosze ich przekonac o tym, najlepiej przez pokazanie im oryginalu mojej notki. TAM NIE BYLO NIC ZLEGO czy NIEWLASCIWEGO. W NICZYM NIE NARUSZYLEM NORM REGULAMINOWYCH.
Serdecznie Pozdrawiam Pania i zycze wspanialego Nowego Roku. Prosze przekazac ode mnie zyczenia pomyslnosci dla Calej Reszty Administracji Salonu, w szczegolnosci dla nieocenionego Redaktora i wlasciciela Salonu Pana Igora Janke. Niech Wam Gwiazdka Pomyslnosci nigdy nie zagasnie.
Dariusz123
Komentarze
Pokaż komentarze (53)