Rzecz nieslychana, pani podkablowala pana czyli jak sie Teska z Kurka wadzila NO 2.
[Sprawa jest nieco nieaktualna, notke napisalem prawie miesiac temu, zaczeto z nia dyskutowac, ale wowczas Teesa doniosla na mnie i Administracja uznala za stosowne wziac jej strone i notke skutecznie wyciac. Skarzylem sie wiec na bezzasadnosc tej decyzji, przekonywalem o jej nieslusznosci, ostatecznie wygralem i wolno mi notke zamiescic raz jeszcze, co niniejszym czynie]
Literatura i sztuka czasami staja sie inspiracja dla rzeczywistosci. Niestety.
Tytulowa pani to znana blogowiczka Teesa, tytulowy pan to pewnie tez znany, choc nie mnie, blogowicz Matka Kurka. Teesa podkablowala Kurke do prokuratury.
Nie znam szczegolow, dla zainteresowanych sa one latwo dostepne, moga sobie odnalezc wg zyczenia. Dla mnie ciekawe jest zupelnie cos innego.
Teska uwaza, ze jej podkablowanie bylo spelnieniem obywatelskiego obowiazku. Ona podkablowala bo Kurka (Kurek?) obrazil wulgarnie jej Prezydenta. Nie chodzi tu zreszta o byle jakiego prezydenta, np o prezydenta Wroclawia ktory bylby jeszcze bardziej jej prezydentem, chodzi o najwazniejszego prezydenta, na caly kraj, nas wszystkich, Prezydenta Polski.
Rozpetala sie dyskusja, duza wiekszosc blogowiczow przejezdza sie po Tesce, zarzuca jej zwykle i paskudne kablownictwo, zarzuca jej kierowanie sie w tym kablownictwie interesem wlasnym, checia wygrania przy pomocy prokuratury wlasnych spraw.
Teska broni sie wspomnianym wyzej obowiazkiem obywatelskim jaki ciazy na nas wszystkich, ale rowniez i moze glownie na niej bo ona na tego wlasnie prezydenta glosowala. Teska jest intelektualistka i uzywa porownan, twierdzi ze jej dzialanie bylo dokladnie takiego samego charakteru jak np podkablowanie slynnych rockerow za zniewazanie uczuc religijnych. Teska porownywac potrafi.
Teska nie jest prawniczka, jej najblizszy kontakt z prawem to przyjazn ze znanym poeta i jezykoznawca, ktory podobno skonczyl studia prawnicze, Estimadkiem. Poniewaz Estimadek prawnikiem nawet byc nie pretenduje, wiec mozna smialo uogolnic, ze prawnicza wiedza Teski jest zadna. Pisze o tym nie po to by ja pognebiac, dolowac, ona ma swoje stressy i problemy, nie mam powodu ani ochoty jej dokladac. Pisze o tym dlatego, ze jest istotna roznica prawna miedzy podkablowaniem kogos kto obrazil Prezydenta (ktora to obraze sciga sie z urzedu i interes osob prywatnych w sciganiu jest niesamowicie odlegly), czy tez doniesieniem osoby ktora domaga sie ochrony swoich wlasnych praw naruszonych przez obraze wierzen religijnych. Jesli wiec taka sobie Doda bzdurzy o religii, ona obraza wszystkich wierzacych, niektorzy z nich czuja sie na tyle obrazeni ze wystepuja do sadu o ochrone ich wlasnych praw, prawa do tego zeby nie wysmiewano sie z ich religii. Jesli natomiast Matka Kurka obraza prezydenta, to prezydent ma od tego sluzby ktore powoduja wniesienie na jego rzecz aktu oskarzenia, a obrazenie sie o to Teski jest taka hiperpoprawnoscia, w ktora nikt przy zdrowych zmyslach nie moze uwierzyc.
Jesli wiec Teska podkablowuje kogos bo ona czuje sie obrazona tym ze ktos obrazil jej prezydenta, to w pierwszej chwili narzuca sie pytanie, czy naprawde? W jakim ona wymiarze zyje?
No i kolejne pytanie sie narzuca, co ona z tego ma? Czy chodzi o jakies wymierne korzysci, czy ona tylko chce kogos umoczyc i zrobic mu przyslowiowo kolo piora, tak z bezinteresownej zlosci?
Komentarze
Pokaż komentarze (43)