Wino, kobiety i spiew, Eurowizja i San Remo. Notka muzyczna
Jestem wlasnie po wypiciu sporej ilosci wspanialego wina, czuje sie wysmienicie, nie wiem jak dlugo jeszcze, ale poki co jestem w dobrym nastroju i pomyslalem ze napisze notke muzyczna.
No wiec notka jest o muzyce, kazdy ma prawo zamieszczac tutaj clip’y i linki jakie mu (jej) sie zywnie podobaja, pod warunkiem jednak, ze jest to BLUES. Dzisiaj wchodzi tutaj wylacznie blues, cos co lubie najbardziej, cos co nakreca wszelka dobra muzyke i co stanowi podstawe piekna. Moze to byc blues rockowy, jazzowy, jakikolwiek inny, ale musi to byc blues. Akceptuje Cajun, bo wg niektorych to jest jeden z genre bluesa, ale to jest najdalsze odstepstwo od bluesa na jakie moge sobie pozwolic. Wszystko inne bede wycinal, nie dlatego ze zamierzam stosowac cenzure i byc draniem, ale dlatego ze cokolwiek innego nie bedzie mi pasowalo do profilu artystycznego, prosze o wyrozumialosc i akceptacje.
Od ponad 30 lat nie sluchalem /ogladalem festiwali Eurowizji czy San Remo, nie zaluje (jak to sie kiedys mowilo) tego kroku. Dwa lata temu zupelnie przypadkowo zaczalem ogladac Eurowizje, tego zaluje. Wciagnelo mnie, pomyslalem sobie ze skoro czegos nie lubie, powinienem wiecej o tym wiedziec, zeby moje nielubienie bylo uzasadnione, zeby nie bylo na zasadzie jakichs nieznanych preferencji. No wiec teraz nie lubie i wiem dlaczego.
Dzisiaj widzialem spory fragment z festiwalu w San Remo. Patrzylem z intencja zeby moc porownac z Eurowizja, tym bardziej, ze z zapowiedzi wynikalo, San Remo byl prekursorem Eurowizji, o czym wczesniej nie wiedzialem, moze nie zastanawialem sie nad tym.
Jest olbrzymia roznica miedzy San Remo i Eurowizja. KOSMICZNA. San Remo promuje muzyke latwa, lekka i przyjemna, prosta i przystepna. Wykonawcy wygladaja sympatycznie, kobiety sa sliczne, aranzacja muzyczna bywa rozsadna. Tego wszystkiego nie bylo w Eurowizji, byl tam natomiast wszechogarniajacy i potworny kitsch pod kazdym wzgledem, muzycznym, wizualnym, jakimkolwiek innym. To nie byla prostota, to bylo prostactwo i obrzydliwosc, cos dla przyglupow i pominietych, wszelkich cofnietych i ograniczonych, cos dla absolwentow szkol zasadniczych (z chwalebnym wyjatkiem Pantryjota, ktorego gusty muzyczne byly bardzo wysokiej klasy). Stare baby z Rosji byly przegrzaniem wszelkich wyobrazalnych standardow, noz sie na ich widok w kieszeni sam otwieral, czlowiek chcial wskakiwac na stol i wyc. Jak mozna bylo cos takiego tolerowac? Jestem w stanie zrozumiec roznice gustow i guscikow, jestem OK z tym ze ludziom podobaja sie zupelnie rozne rzeczy, jak w powiedzeniu, jeden lubi sliwki a inny corke soltysa, jednakze to wszystko ma swoje granice, gustowanie w babach z Rosji jest chorobliwa dewiacja i nienaturalnoscia, ktora powinna byc scigana przez prawo karne. Ogladanie Eurowizji powinno byc zakazane pod grozba surowych kar wiezienia. Takie jest moje zdanie.
Zeby nie byc goloslownym, zamieszczam kilka linkow do cudownej muzyki. Kazdy moze sobie porownac, z jednej strony Eurowizja, z drugiej dobra MUZYKA, czy zaprawde jest miedzy nimi jakakowliek porownywalnosc?
St. Louis Blues, Bessie Smith
Nobody Knows You When You're Down And Out, Bessie Smith
Matchbox blues, Blind Lemon Jefferson
Southern Can is mine. Blind Willie McTell
Cocaine Blues, Luke Jordan
Lucille Bogan, Shave me dry
Jole Blon, Harry Coates
Kiedys, w czasach zapyzialej komuny, w miare nosny byl toast “pijmy wiec panowie za piekne kobiety, za najpiekniejsze konie swiata, za czerwony Leningrad i za Biala Podlaske”. Pozniej opowiadano mi, ze w ktorejs z procesji pierwszomajowych studentom UW przyszlo do glowy, ze umiescili sie, bezposrednio po palantach maszerujacych z transparentami Czerwona Wola, z wlasnymi transparentami Biala Podlaska, nie jestem pewien czy tak bylo rzeczywiscie, ale tak fama przez jakis czas glosila i wydawalo mi sie to fajne. Bylem nawet dumny z chlopakow, sam konczylem UW i jakos mnie to dowartosciowywalo.
No wiec pijmy panowie za piekne kobiety, za najpiekniejsze konie, za czerwony Leningrad i za Biala Podlaske. Na zdrowie.
Komentarze
Pokaż komentarze