Forum Zydow Polskich zamiescilo tekstoswiadczenia Stowarzyszenia 614tego przykazania. Tresc oswiadczenia jest o uboju rytualnym.
Zydzi z 614 tego stowarzyszenia uwazaja, ze odrzucenie rzadowego projektu w sprawie uboju jest wynikiem gry politycznej i motywacji etycznej, ktora to motywacja z kolei jest “wynikiem braku rzetelnej
wiedzy”. Tylko ludzie niewiedzacy moga uwazac uboj rytualny za mniej humanitarny (bardziej bolesny) niz uboj po uprzednim ogluszeniu. Wrecz przeciwnie, wykrwawienie zwierzecia przed smiercia wg zasad szechity jest wysoce etyczne (w domysle, bardziej etyczne niz inne formy zabicia).
Napisalem swoj komentarz do tego oswiadczenia, w czesci merytorycznej nie doczekalem sie odpowiedzi, polscy zydzi napisali, ze ustosunkuja sie do niego pozniej, ale pozniej tez nie odpowiedzieli. Pozwalam sobie napisac niniejszy tekst zeby zaakcentowac swoje stanowisko.
zacofania wynikajacych z przedwiekowych koncepcji religijnych. Akceptuje jednak, ze kazdy moze sobie wierzyc w co mu sie zywnie podoba, pod warunkiem ze nie czyni krzywdy nikomu i nie postepuje z razacym naruszeniem norm panujacych w danej spolecznosci. Nie uwazam zeby wiara zydow w nieczystosc miesiaczkujacej kobiety i nakaz ukamienowania jej, gdyby odwazyla sie w tym czasie wejsc do
swiatyni, byly czyms gorszym od chrzescijanskiej wiary w niepokalane poczecie lub w to ze Jezus produkowal wino metoda bezfermentacyjna. Wszelkie religie maja swoje udziwnienia, Aborygeni australijscy wierza w swietosc miejsca w ktorym siusial ich praojciec kangaroo, wierzyli rowniez w to ze poczecie bylo wynikiem rytualnej inicjacji, nie seksualnego pozycia. Co kraj to obyczaj jak to sie mowi, skoro jedni moga wierzyc w siusiajacego kangura, inni w niepokalane poczecie, nie ma powodow dla ktorych powinnismy krytykowac rytualne zabijanie zwierzat tak jak uwierzyli zydzi, nawet jesli to sa polscy zydzi.
Ale jestem przeciwko robieniu wody z mozgu i argumentowaniu przez nawiedzonych pomylencow, ze to w co oni wierza jest prawda absolutna, bo nie jest.
Zydzi z Forum Zydow Polskich przekonuja innych, ze ich metoda zarzynania zwierzat jest nie tylko humanitarna, ale ze jest lepsza niz zabijanie zwierzat po ich uprzednim ogluszeniu, jest bardziej etyczna. Jest to kompletna bzdura i oszustwo. Ich sposob zabijania trwa z zalozenia kilka minut, w tym czasie zwierzeta cierpia, podczas gdy zabijanie przez ogluszenie jest prawie natychmiastowe.
Zwierzeta cierpia i jest to znane nie tylko z doswiadczenia, rowniez z nauki. Zwierzeta podlegaja chorobom psychicznym co potwierdza ich skomplikowana psychike, znane sa przypadki, ze umieraja z przerazenia (zdarza sie to np ptakom), w przerazeniu nie kontroluja potrzeb fizjologicznych. Jest to absolutnie udowodnione ze dluzszy okres konania powoduje nie tylko cierpienia fizyczne, powoduje rowniez przerazenie i cierpienia psychiczne. Twierdzenie ze jest inaczej jest czyms na podobienstwo wiary w to ze Jezus chodzil po wodzie, wskrzeszal umarlych lub ze zostal poczety cudownym sposobem. Ludzie w to wierza, ale przez ich wiare nie staje sie to prawdziwe.
Juz wczesniej dyskutowalem z jakims nawiedzonym polskim zydem, ktory naublizal mi gdy porownalem obrzezanie dziewczat i chlopcow i uznalem je za okaleczenie, bo wg niego obrzezanie chlopcow okaleczeniem nie jest. On tez w to uwierzyl, tez przekonuje wszystkich, ze to musi byc dobre skoro mu nie przeszkadza a wynika z woli jego Boga. Dla mnie jego obrzezanie jest jego sprawa, ale uwazam ze spoleczenstwo ma prawo zakazac rodzicom okaleczania dzieci, tatuowania, wsadzania kosci w uszy i sciskania szyi obreczami, etc, etc. Nawet jesli ci rodzice uwazaja ze to jest drobiazg i wierza ze ich bog tak chce. I na tej samej zasadzie jestem przeciwko torturowaniu zwierzat, przeciwko przedpotopowemu rytualowi zarzynania ich i przysparzania
cierpien.
Ktos kto twierdzi ze obrzezanie nie jest okaleczeniem, albo ze zabijanie zwierzat po wykrwawieniu jest bardziej etyczne niz bez wykrwawienia jest hochsztaplerem i oszustem.




Komentarze
Pokaż komentarze (32)