Dariusz123 Dariusz123
712
BLOG

Czas na mnie, wychodze z klozetu. Rozwazania Salonowe.

Dariusz123 Dariusz123 Rozmaitości Obserwuj notkę 50

Czas na mnie, wychodze z klozetu. Rozwazania Salonowe.

Od kilku lat biore udzial w zyciu Salonu24, zawsze pod nickiem Dariusz123, w jakis sposob anonimowo i w ukryciu. Nie chcialem sie ujawniac bo tak mi bylo wygodniej, nie widzialem potrzeby i juz. Ale nie bylo moim zamiarem przemilczanie glupot, obsesji, skrecenia intelektualnego czy nie reagowanie na wyglaszanie roznych idiotyzmow czy ocen wynikajacych z obledu. Uznajac i szanujac czyjas wolnosc do
najrozniejszych przekonan sam jednoczesnie daje sobie prawo do wypowiadania
tego co uwazam za stosowne, jestem otwarty na dyskutowanie wszelkich tematow pod warunkiem ich merytorycznej  zawartosci, ich rozsadku i logicznosci. To czego nie mowilem osobom mi bliskim w prywatnych rozmowach, wypowiadalem w swoich notkach i komentarzach skierowanych do ludzi mi nieznanych, do ogolu, chcialem to dyskutowac i wyobrazalem sobie, ze rozliczany bede tylko z merytorycznosci i trafnosci moich ocen.
Niestety tak to nie dziala, w Salonie dyskusje merytoryczne prawie sie nie zdarzaja, ludzie, ktorzy nie maja argumentow rzeczowych przechodza z rozpedu do argumentow personalnych, przegrywajac dyskusje odreagowuja sie w obelzywosciach i ublizaniu oponentom. Nawet najrozsadniejszy ze znanych mi blogerow, Unucostam, w sytuacjach gdy nie wiedzial juz jak zareagowac, reagowal odruchowym bluzgiem i najazdem (choc zdarzalo mu sie to rzadziej niz innym, on byl jednak ten inteligentny). Inni, nie tak inteligentni, znacznie szybciej przechodzili do najazdu, czasami oni nawet nie zaczynali dyskusji merytorycznej, ograniczali sie wylacznie do obelzywosci.
 
Ujawniam sie wiec, wychodze, jak to sie ladnie mowi, z klozetu, nie calkowicie co prawda, ale wystarczajaco na tyle zeby mozna bylo wiedziec o mnie znacznie wiecej niz dotychczas. Ciagle wiec bede Dariusz123, niech juz bedzie wiadomo jednak, ze z Polski wyjechalem 26 lat temu, ze mieszkam na stale w Australii, ze mialem dluga przerwe w interesowaniu sie polskimi sprawami i dopiero od okolo 6-7 lat zaczalem sie nimi interesowac ponownie.
Jestem w wyjatkowo komfortowej sytuacji, ktokolwiek w Polsce obejmie wladze nie
bedzie w stanie spowodowac, ze mi sie pogorszy, polepszy, cokolwiek zmieni.
Jestem wiec osobiscie niezainteresowany i mam wszelkie warunki zeby byc obiektywnym.
Dlaczego wiec biore udzial w dyskusjach i uzeram sie z roznymi nawiedzencami, osobami wyraznie zagubionymi, pominietymi przez ludzi i Boga, psychicznie niepelnosprawnymi, rabnietymi i odbitymi? Jedynym wytlumaczeniem mojego w tym udzialu jest, ze ciagle mi zalezy, ciagle chcialbym zeby moja ojczyzna dawala w swiecie przyklad normalnosci, zeby bylo tu dobrze pod kazdym wzgledem; socjalnym, politycznym, gospodarczym, zebym nie musial sie wstydzic przed nikim zapyzialosci rodakow i ich kulturowego cofniecia.


Zawsze bylem osoba ze spolecznikowskim zacieciem i zawsze bylem demokrata, staralem sie tlumaczyc wszystkim-wszystko, staralem sie ludzi przekonywac, dzielilem sie z innymi tym co wiedzialem, bo inni nie wiedzieli.  W czasach walki z komuna bralem aktywny udzial w akcji (organizowanej przez Kosciol i przy pomocy Kosciola) jezdzenia po parafiach w malych miasteczkach i tlumaczenia ludziom tych wszystkich oczywistosci jakich oni nie byli nawet swiadomi. Rozmawialem z kazdym kto mial na to ochote, przekonywalem, tlumaczylem, nigdy nie odcinalem sie od ludzi bo np byli dla mnie za prosci, za glupi, zawsze staralem sie byc merytoryczny, nigdy nikogo nie odpychalem. Przez lata udzielalem nieodplatnych porad prawnych, jesli moglem staralem sie pomagac. Taki juz bylem, tak mi to zostalo, na tym rowniez polega moje Salonowe dyskutowanie. Nie odcinam sie od ludzi glupich,
niewyksztalconych i pominietych, staram sie tlumaczyc wszystkim, staram sie z
nimi dzielic tym wszystkim co wiem lepiej.


Gdy doszlo do mnie, ze w Polsce Kaczynscy objeli wladze, zainteresowalem sie ponownie polskimi sprawami, byc moze w wiekszym stopniu dlatego, ze studiowalem z oboma bracmi i znalem ich osobiscie. Bylem dumy z tego, ze ludzie ktorych znalem znalezli szanse zeby zmienic to wszystko wczesniejsze zlo, poprawic, wyciagnac Polske z wiekowego zacofania, otworzyc sie na swiat, wierzylem w to i oczekiwalem, ze oni beda chcieli to zrobic. Ale gdy zaczalem sie interesowac  tym co sie w Polsce dzieje, nagle zorientowalem sie, ze obaj Kaczynscy nie sa ludzmi z ktorymi byloby mi po drodze, ze oni moga tylko cofnac kraj, skompromitowac, osmieszyc, zniszczyc, ze to nie sa bohaterowie z mojej bajki. Wejscie w szczegoly tego co oni glosili pozwolilo mi zorientowac sie jak potwornie sa oni glupi, cyniczni, demagogiczni i bezczelni, pozwolilo mi ocenic jakia kotwica sa dla Polski, zaczalem sie ich wstydzic. Majac wobec nich oczekiwania i
nadzieje stalem sie ostrzejszym niz inni krytykiem tego co glosili, bo bardziej
od innych sie na nich zawiodlem.


Bedac przeciwko programowi PISu nie stalem sie automatycznie zwolennikiem PO, do nich mam tez mase zastrzezen, ale ich uwazam za mniejsze zlo, zeby byla jasnosc, za znacznie mniejsze zlo. W tym wszystkim wiec, bedac nieafiliowany politycznie mam mozliwosc byc bardziej obiektywnym niz przygniatajaca wiekszosc salonowiczow, mam mozliwosc lepszej oceny bo jestem z boku.


Wzmozone zaintereswanie polskimi sprawami spowodowalo u mnie chec dyskutowania, jak kiedys, z wszystkimi i wszystkiego, chec tlumaczenia i wyjasniania, chec dzielenia sie ta wiedza i doswiadczeniem ktore mialem. Bedac nieafiliowany, zaczalem wchodzic w dyskusje z wszelkimi mozliwymi typami. Wszedlem wiec np w dyskusje z krakowianka Renatka i Eska (nieznanego mi zamieszkania), ktore nigdy z soba niczego nie dyskutuja bo nienawidza sie serdecznie i nie potrafia inaczej niz przy pomocy obelg wyrazac swoich ocen, a na to im administracja Salonu nie pozwala. Gdy ja probowalem dyskutowac z nimi cokolwiek, dostalo mi sie od obydwu, jakbym byl ich osobistym wrogiem, Renatka ublizala mi od pisowcow, Eska od peowiakow, zostalem rowno przez obie zwasnione strony zelzony, okrzyczany tepakiem, nieukiem, kretynem i
glupkiem, przez Renatke rowniez “poje.ancem”.

Warto zwrocic uwage na nowatorskie uzycie kropki przez Renatke, niby wszystko wiadomo, a przeciez admini nie moga sie przyczepic, bo kropka powoduje, ze to jest inne slowo, domyslac sie mozna nieskonczonej ilosci roznych znaczen i odcieni. Te metode tworczo rozwinal Salonowy “poeta” Estimadek, on tez kropkowal, przy czym on nawet tego sie nie wstydzil i w przeciwienstwie do Renatki on nie likwidowal pozniej swoich radosnych wykwitow intelektu.  A po drugiej stronie podzialow politycznych uaktywnil sie taki Askarot, ktory rowniez kropkowal. Im glupszy trep i prostak, tym wiecej slow z kropkami, tak jakos to sie przyjelo, oczywistoscia sie wrecz wydaje ze istnieje regula to potwierdzajaca, ze im glupszy delikwent tym wiecej kropek.


Nie oznacza to oczywiscie, ze jesli ktos nie kropkuje to jest madry. Niestety, nie oznacza. Bardzo czesto osoby niekropkujace sa rownie trepowate i oszolomione, byc moze nie kropkuja, bo nie maja swiadomosci, ze tak mozna. Byc moze takie osoby sa nawet glupsze, co jeszcze pozostaje do wykazania.


Jako, ze wchodzilem w dyskusje z ludzmi across the board, dostawalo mi sie across the board, od wszystkich. Dostawalem wiec od Eski, Teski i Tereski, Bozenki i Wiesi, od niezliczonych pominietych i zagubionych, rabnietych i cofnietych, od pisludzi i poludzi, od wszystkich.Do moich osobistych sukcesow nalezaly kontakty z Ufka, z ktora merytorycznie zgodzic sie nie bylem w stanie, ale ktora mi nie ublizala, chwala Ci Ufko za to. Uwazam Ufke za jedna z najsympatyczniejszych Salonowiczek, ona mi nigdy nie ublizyla, ona jest po prostu wyjatkowa.


Ludzie znalezli przyjemnosc w wyzywaniu sie na mnie, tymbardziej sie wyzywali im byli glupsi. Osoby ze skonczonymi (lub nie) szkolami zasadniczymi  dowartosciowywali sie ublizajac mi od glupkow i kretynow, byc moze sadzili ze potwierdzali w ten sposob swoje dobre przekonanie o wlasnym intelekcie. Jedna taka, ktora w swoim optymizmie nazwala sie syzyfka, zarzucila mi, ze nie moze zrozumiec moich komentarzy bo sa za dlugie i przy tej okazji uznala za stosowne okreslic mnie wlasnie tak jak wyzej, to ja bylem glupkiem bo ona nie mogla zrozumiec.  Przeroznej masci prostaczki znalazly swoja szanse na  dowartosciowanie sie przez bluzg, im toto glupsze bylo tym intensywniejszy bluzg.


W tych wszystkich bojach i przepychankach dostalo mi sie nawet od Waldburga, jednego z rozsadniejszych bloggerow, ale ktorego przerosty ambicji nabraly wrecz monstrualnych rozmiarow. Gdy kiedys opracowal teorie polskiej odmiany angielskich imion i nazwisk a ja skomentowalem to, ze nie jestem przekonany, ze ma racje, napisal mi, ze moj angielski jest byle jaki, skoro go nie popieram w tym co on twierdzi. Nie chcialo mi sie juz pisac, ze skonczylem dwa uniwersytety w tym jezyku i nawet jesli moj accent nie jest najlepszy z najlepszych, to przeciez znaczenie slow mam w miare opanowane i nie jest wcale wykluczone, ze lepiej od niego.

 

Oceniajac sytuacje w Polsce z dystansu, z pewnym zdziwieniem stwierdzam, ze Polska znacznie odbiega od reszty cywilizowanego swiata. Na calym Zachodzie nie jest do pomyslenia zeby ludzie prosci i umyslowo ograniczeni wypowiadali sie publicznie, w Polsce to jest nie tylko do pomyslenia, to sie zdarza nagminnie, to jest uwazane za przejaw demokracji. To co dzieje sie na Salonie24 przeraza, takiej kondensacji glupoty nie bylem nawet swiadomy, ze istnieje. Rozne miernoty intelektualne znalazly w sobie powolanie do pisania, do wypowiadania sie, do gloszenia prawd i prawdek, do krytykowania innych. I te wszystkie miernoty, gdy im sie zwraca uwage na nieprawdziwosc, na nielogicznosc, na wrecz absurdalnosc ich ocen, zrywaja sie z okrzykiem do boju, a jesli nie maja jak argumentowac (najczesciej nie maja), przynajmniej ublizaja. Moja ostatnia “dyskusja” z optymistyczna syzyfka moze byc tego wysmienitym przykladem, nie potrafila zrozumiec tego co komentowalem, nie rozumiala nawet tego co sama pisala, wiec tylko ublizala. Nikt nie wstydzi sie prostactwa, otepienia, niech wstydza sie ci ktorym naublizano, przeciez obelgi przylegaja, to ich sprawa, ze sie do nich cos takiego przylepia.


 

Taki jest Salon24 niestety, lustrzane odbicie calej reszty Polski, nieokielznana agresja, nieograniczone pretensje, wiara w to ze nalezy im sie wiecej za samo istnienie, ze wyksztalcenie nie ma znaczenia. Taka demokracja w prostactwie, prawo glosu dla wszystkich, nawet dla tych ktorzy nie maja zadnego pomyslu co powiedziec. I jak z tym zyc Panie Premierze?



 

 



 

 



 

Dariusz123
O mnie Dariusz123

Przymiotniki pisze z malej litery. Lubie esencjonalnosc. Moje ulubione cytaty - "Idziemy ramie w ramie bo ramie to jest symbolem sily i odwagi narodu” (JarekK, miesiaczka smolenska 10/04/2012), "te białe róże, które tam widać, to właśnie symbol nienawiści i głupoty" - 10/05/2017, "idziemy w odwrotna strone" - 10/07/17, "nie wycierajcie sobie swoich mord zdradzieckich nazwiskiem mojej świętej pamięci brata. Niszczyliście go, zamordowaliście, jesteście kanaliami" – w Sejmie 18/07/17. “Nikt nie narzuci nam swojej woli z zewnątrz; nawet jeśli w pewnych sprawach będziemy w Europie sami, to pozostaniemy tą wyspą wolności, tolerancji, tego wszystkiego, co tak silnie było obecne w naszej historii” - 10/09/2017, “I te pieniądze im się po prostu należały” –Szydło w Sejmie 3/2018. Wyimagowana wspolnota z ktorej dla nas niewiele wynika -Duda o UE w Lezajsku 2018. "Cały świat dowie się w sugestywny sposób" - dr SowiniecBukowski u Alpejskiego 28.11.18

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (50)

Inne tematy w dziale Rozmaitości