Apologise Putin, apologise. And pay.
W dniu 1 lipca br, we wczesnych godzinach rannych, przelatywalismy wraz z zona samolotem Singapore Airlines nad Wschodnia Ukraina w kierunku Amsterdamu. Na monitorach obserwowalismy nasza trase, zastanawialismy sie czy lot jest bezpieczny, czy ktoremus z ciagle napranych “zielonych ludzikow” nie przyjdzie do lba postrzelac sobie w nasza strone. Na szczescie nie przyszlo, nie dostali jeszcze pozwolenia od glownego bandyty z Moskwy, moze jeszcze nie mieli wlasciwych rakiet, w efekcie dolecielismy bez przygod na miejsce.
W dniu 17 lipca bandyci jednak zdecydowali sie sobie postrzelac i zestrzelili samolot na tej trasie (lecacy w odwrotnym kierunku). Dostali pozwolenie, mieli wlasciwe rakiety, rabneli i ok 300 ludzi poszlo do ziemi. My sie uratowalismy ale innym sie dostalo, w tym 28 Australijczykom. Czy mam byc wdzieczny bandytom ze to nie nas, ze wybrali sobie kogos innego?
Holendrzy z pomoca calego cywilizowanego swiata prowadza postepowanie wyjasniajace, jednakze sprawa jest oczywista, nie ma w niej zadnych niejasnosci. Wiadomo kto zestrzelil, wiadomo czym, wiadomo ze bandyci na terenach Wschodniej Ukrainy sa exportem ruskim (tzw zielone ludziki), ze niektorzy z nich sa na zwolnieniu czasowym z rosyjskiej sluzby wojskowej, inni sa najemnikami, jeszcze inni zdegenerowanymi psychopatami, ze caly sprzet wojskowy jest ruski. Swiat nie ma watpliwosci kto to zrobil, watpliwosci maja niektorzy chorzy umyslowo Rosjanie, niektorzy z ruskimi zaprzyjaznieni Polacy jak np salonowicze Korwin Mikki, Bialas czy Unucostam.
Reakcja swiata nie byla, jak mozna sie bylo spodziewac, jednolita, przywodcy zachodni nabrali wody w usta i robili dobra mine do zlej gry, nie zamierzali narazac interesow ekonomicznych swych panstw po to zeby zaprotestowac przeciwko zbrodni. Holendrzy, ktorych najwiecej zginelo, ciagle rozmawiaja z Putinem, nie widzieli powodu zeby zerwac z ruskimi wszelkie powiazania dyplomatyczne czy chocby tylko handlowe. Inni tez sie nie wychylali, bo to nie byla ich sprawa. Jedynie Australia zareagowala tak jak wszyscy powinni sie zachowac. Jednoznacznie potepila bandytyzm, obwinila oczywistych sprawcow ruskich, kategorycznie domagala sie wplyniecia przez Rosje na dzialajacych na jej rzecz separatystow-bandytow w kierunku umozliwienia przeprowadzenia szczegolowego sledztwa i zabezpieczenia sladow katastrofy. Prime minister australijski Abbott, wyrazil sie publicznie ze gdy spotka sie z Putinem dojdzie do “shirtfronting” co w sportowym zargonie oznacza ze go zlapie za koszule i bedzie nim trzasl, nawet lewicowi politycy, kwestionujac dobor slow, byli po stronie Abbotta, czekali jak to sie rozwiaze.
No i stalo sie, Abbott i Putin spotkali sie wczoraj w Chinach na szczycie APEC, doszlo do oczekiwanej rozmowy miedzy nimi, Abbott zazadal od Putina przeproszenia i wyplaty odszkodowan dla rodzin ofiar. Z tego kontekstu oczywiscie wynika ze Abbott nie mial watpliwosci co do udzialu ruskich w bandyckim zestrzeleniu samolotu, dal jednak Putinowi szanse, przepros i zaplac. Putinowi po raz pierwszy ktos powiedzial w oczy, jestes odpowiedzialny za bandytyzm, za zbrodnie, lepiej przepros i zaplac, bo to jest, jak na razie, jedyna droga zalatwienia sprawy. Powiedzial to Putinowi w oczy a ten musial wysluchac tego co Abbott mial mu do powiedzenia.
Jestem dumny z tego jak zachowal sie Abbott. Jestem dumny z postawy Australii i jej rzadu.
Komentarze
Pokaż komentarze (12)