Ars Longa Vita Brevis
Krótko (albo i nie) o rzeczach ważnych i nieważnych
14 obserwujących
40 notek
65k odsłon
  191   1

Myśl generalska

YanH, źródło-Internet
YanH, źródło-Internet
Słów kilka o samozaoraniu

Nie wiedziałem, że mamy w Polsce taką ilość komendantów polowych i specjalistów od taktyki wojennej. W zasadzie każdy z nich mógłby poprowadzić nas i Ukraińców do zwycięstwa, każdy z nich jest urodzonym generałem - gwiazdki zdobywa wygłaszając kolejne mądrości w kolejnych mediach. Nie można ich jednak połączyć w jedną armię - dreamteam - i powierzyć każdemu np po jakiejś małej dywizji (to tak na początek) - trochę jak wojska Sobieskiego pod drugim Chocimiem - niby wspólny wróg i wspólna walka jednak pomysłów i koncepcji bez liku, każdy z nich zaś jest bezdyskusyjnie najlepszy i kropka. Święte "Zrobimy tak, jak powiedziałem" w natarciu. To, że Sobieski z taką "armią" zwyciężył pod Chocimiem naprawdę chyba można zawdzięczać Matce Boskiej, Allahowi albo komukolwiek z góry, o ile wierzy się w górę. Dzisiaj jednak są bomby, samoloty i przeklęte Iskandery a nie kamienne kule i szable zaś piesze wojsko bezlitośnie szpiegują i wystawiają z góry bezduszne drony. Temat jeszcze rozwinę w najbliższej przyszłości teraz jednak tym wszystkim generałom, komendantom i nowym akowcom chciałbym przekazać jedno - nieważne, że wojnę w Ukrainie już wygraliście na tysiąc sposobów - ogarnijcie się nieco panowie a przede wszystkim - ZAMKNIJCIE. Od mądrości, którymi hojnie obdarzacie widzów i czytelników robi się tak pierdolnik, że tak naprawdę już nikt nie wie nic istotnego; z telewizora lecą same bzdury, podobnie jest z gazetami i portalami informacyjnymi. To doskonała pożywka dla pana Putina - po co tu sypać płatnymi trollami, kiedy Polska zaora się sama i to aż po pompon?

Na do widzenia myśl generalska, tym razem od generała prawdziwego i doświadczonego. Jest to generał, którego bardzo ceniłem do czasu gdy mi opadła kopara kiedy usłyszałem, co generał rąbnął w telewizji i to na żywca. Otóż generał Waldemar Skrzypczak, oficer dyplomowany wojsk pancernych, swego czasu doradca Ministra Obrony RP, zaproponował abyśmy korzystając z tego, że wszystkie wojska rosyjskie są zajęte Ukrainą, odbili sobie a w zasadzie odzyskali (albo raczej: najechali) Kaliningrad a właściwie Koenigsberg (Królewiec !!!) bo Ruscy siedzą tam nielegalnie od 1945 roku. Zdębiałem. To mówi osoba publiczna w publicznej telewizji. Czyżby generał Skrzypczak pokazał wreszcie swoje prawdziwe oblicze czy to po prostu była wtopa, przejęzyczył się czy coś takiego. Nie Kaliningrad a kamizelkę, nie zająć ale zapiąć - media wszystko przekręcą. Koenigsberg. Królewiec. Kaliningrad. Miasto obwodowe w Rosji, oderwane od jej głównego terytorium. Należy się przecież Polsce jak psu buda - w końcu pięćset lat temu był rzeczywiście zależny jako lenno od Rzeczypospolitej przez lat sześćdziesiąt. To chyba wystarczy? Dodatkowo za jednym zamachem zlikwidowalibyśmy Przesmyk Suwalski i zablokowali Ruskom dostęp do morza. Bylibyśmy więc bezpieczni od strony wody i mogli wszelkie wysiłki skierować na obronę przed nalotami. Nalotami? To będą naloty?

Tak, nalotami. Jeżeli nie tylko generał Skrzypczak ale też inni generałowie, wspierani ludowymi komendantami polowymi (wszystkie sklepy z militariami zostały przetrzebione), mają podobne pomysły (a mają), należy spodziewać się, że już niedługo i u nas zawyją syreny. A co to oznacza, wszyscy już doskonale wiedzą z telewizji. Właśnie - telewizji. Mam apel do telewizji:

Nie wpuszczajcie na antenę idiotów. Ani polityków ani "zwykłych ludzi". Oni świadomie bądź nieświadomie pracują dla Putina.

Dziękuję za uwagę.

Na fotce potencjalni zdobywcy Kalinigradu. Źródło - Internet

Lubię to! Skomentuj5 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale