Od jakiegoś czasu duże zaskoczenie wśród Dobrych Samarytan budzi fakt, iż nieszczęśni uchodźcy znalazłszy się pod ich opiekuńczymi skrzydłami, wcale nie życzą sobie, aby opatrzyć im rany, zalać je winem i oliwą. Nie chcą, by sadzać ich na jucznego zwierza i wieźć do pobliskiej gospody, gdzie dany im będzie napitek, jadło oraz odzienie wraz z noclegiem. Proszą jedynie o wskazanie miejsca w którym mogą podładować swojego iPhone’a.
Jeżeli pojawia się jakakolwiek wątpliwość, to należy ją rozwiać… Im prędzej tym lepiej… To abecadło politgramoty. A nasza ulubiona Gazeta słynie z tego, że (obalajac mity) niesie jej kaganiec.
W tekście pod tytułem „Dziwisz się, że uchodźcy mają smartfony? To znaczy, że nie wiesz nic o ich dramacie”, cierpliwie stara się objaśniać "mity dotyczące imigrantów przybywających do Europy". Szczególnie ten "mający podważać to, że uchodźcy potrzebują pomocy", gdyż "wielu z nich korzysta z nowoczesnych telefonów".
A przecież "te kwestie są w zasadzie banalnie proste...Telefony komórkowe są powszechne nawet w najuboższych państwach świata… Nie jest to w końcu duży wydatek - często jest ułamkiem kwoty, jaką uchodźcy płacą przemytnikom zabierającym ich przez morze. A dlaczego uchodźcy mają za sobą akurat najnowocześniejsze smartfony, a nie stare nokie? Po prostu dlatego, że właśnie takie telefony się obecnie produkuje… Błędne jest myślenie, że każdy uchodźca to żebrak.”
Niestety, gdyby któryś z Samarytan nie w pełni został tym tłumaczeniem ukontentowany, nie będzie mógł dostąpić absolutnej iluminacji, albowiem na koniec pojawia się złowieszczy komunikat.
”Pod naszymi tekstami o uchodźcach pojawiała się zatrważająca liczba komentarzy, które nawoływały do przestępstw, zawierały treści rasistowskie i ksenofobiczne. Nie chcemy ich pokazywać. Nie godzimy się na naruszanie godności innych ludzi na naszym forum. Dlatego zdecydowaliśmy, że wyłączymy możliwość komentowania pod naszymi tekstami o uchodźcach. Będziemy też zgłaszać do prokuratury przypadki nawoływania do nienawiści na tle rasowym i religijnym.”
Nie dziwi nic…
Swego czasu pewien, zaprzyjaźniony z Gazetą, kapłan pytany w jaki sposób godzi swego złotego Rolexa ze ślubami ubóstwa, obruszył się nie na żarty: „Na Boga! Nie mylmy ubóstwa z dziadostwem!”



Komentarze
Pokaż komentarze (18)