8 obserwujących
36 notek
12k odsłon
  176   0

Wszyscy są głupi, tylko ja mądry

Przyjacielu mój, drogi, serdeczny!


Piszę do Ciebie, bo gdyż nie mogę z Tobą rozmawiać. Nie tylko dlatego, że akurat teraz, bo już jest późno i głupio by mi było do Ciebie telefonować o tak późnej porze i zawracać Ci głowę tym, co chciałbym, byś wiedział.

Może właśnie nie wiesz, że bardzo ceniłem sobie rozmowy z Tobą. Rozmowy na tematy małe, średnie, duże a nawet te największe. Zupełnie jakbyśmy obaj, rozbitkowie rzuceni nie z własnej woli na ocean rzeczywistości, choć napłynęli z różnych kierunków, znaleźli się w dolinie jego odwiecznych fal i próbowali znaleźć o nim prawdę.

Mimo że do tej pory obaj rozbieraliśmy idee na czynniki pierwsze, szukając faktów i między nimi związków, coś się zmieniło. Zacząłeś mi zarzucać, że nie mam argumentów. Że nie staję po stronie prawdy. Nie zauważyłem, kiedy ją sobie przywłaszczyłeś i zacząłeś używać jak oręża, by łajać ocean za to jaki jest i że nie jest taki, jak chcesz. Przeinaczając. Używając swej wyostrzonej zdolności do logicznego myślenia, by nie dać zmienić swoich przekonań. Mówiąc, że patrzysz szerzej, jednocześnie upraszczając i sprawiając wrażenie, jakoby będąc w bąbelku informacyjnym, innych oskarżasz o bycie w takim bąbelku. Fanatycznie innym przypisujesz fanatyzm. Przyczepiając etykietkę zabetonowanego w opinii, twierdzisz z całą kategorycznością, że nie istnieją fakty, które by mogły Twoją opinię odmienić. Czemu to widzę, jakbyś ciągle próbował kogoś przekonać? Choćby i samego siebie do własnych przekonań. Odpływasz. Porywa Cię nowoprzybyła fala. Podobna do tej, która nas złączyła.

A może to odwrotnie? Może to ja się oddalam, a to Ty zostajesz tam gdzie trzeba i to ja, zamiast być mądrzejszy, staję się, w porównaniu, głupszy?

Ostatecznie, wyjdzie na to, że zostaną nam, zamiast tematów największych tylko te duże. Potem średnie i już najmniejsze, a ja popłynę dalej sam.

Przynajmniej na jakiś czas.


Jak zawsze gorąco pozdrawiam,

Paweł.


PS. A tych listew przysufitowych jak nie powiesiłem, tak nadal ich tam nie ma, bo ciągle coś. Sam wiesz jak jest.

Lubię to! Skomentuj5 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości