Zamki na Piasku Zamki na Piasku
206
BLOG

Dewizy i inne schizy. Nam biletów nie dano. Wstąpiłem na stadion

Zamki na Piasku Zamki na Piasku Polityka Obserwuj notkę 2

Są w świecie różne dewizy.

Zgrabne jak choćby ta chilijska - "Radą lub szpadą". Prawdziwe jak choćby ta warszawska - "Zawsze niezwyciężona. Niezrozumiałe wskutek upływu czasu jak choćby ta Ryszarda Lwie Serce - "Bóg i moje prawo". Podszyte czarnym humorem jak choćby ta Radziwiłłów - "Bóg nam radzi". Zdezaktualizowane wskutek zaniku pewnej klasy społecznej  jak choćby ta - "Proletariusze wszystkich krajów łączcie się".

Jaka jest dewiza współczesnych Polaków?

Codzienna - "Niczego od państwa nie wymagajmy - płaćmy podatki i radźmy se sami".

Rząd miał zbudować X km. autostrad za A złotówek a zbudował tylko Y km., ale za wielką Górę złotówek.

No i co z tego?! Mógł zbudować tylko połowę lub połowę połowy lub zgoła nic i też by jakoś było, bo co miałoby nie być.

Bo zawsze wystepują obiektywne przeszkody. Nie do przezwyciężenia. Pamiętajmy - to jest Polska.

Kraj nadętych ważniaków i samouków u władzy.

Jestem więc bardzo zadowolony, że zbudowano cokolwiek.

Nie tylko ja. Jest nas cały legion!

A ta dewiza od święta?

Poznaliśmy ją w meczu Polska - Czechy.

"Nic się nie stało, Polacy! Nic się nie stało!"

Aż chciałem krzyczeć - "Prosimy o więcej! Polacy! Prosimy o więcej!"

Opamiętałem się wszakże i wzorem Pepiego z "Lekcji tańca dla starszych i zaawansowanych" wrzasłem w duszy - "A gówno!".

32 milony oczu - każde z osobna (może za dużo, bo uleczyłem w ten sposób za jednym zamachem jednookich) wypatrujących śpieszącej ku nam bogini zwycięstwa a oni co? Im tylko bilety w głowie.

Nam biletów nie dano. Wstąpiłem na stadion. Nie ma moich stu ciotek.

Sparafrazowałem sobie wieszcza. A co tam!

Więc mówię - "A gówno!".

 

 

 

 

 

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka