PiS następnych wyborów nie wygra.
Albo i wygra jeśli:
a) ludowi dającemu głos nie tylko znudzi się Tusk i jego kamanda, ale zbrzydnie aż do bólu. Zbrzydnie jak reklama braku odwagi - "Nie eksperymentuję - wybieram rutinoscorbin". I to + odrobina naturalnej u Polaków przekory sprawi cud i prezent dla Kaczyńskiego. I skończy wówczas się złoty czas turbo - dymo - mena wystawionego na pokaz gawiedzi - "Podziwiajcie go .... bez ograniczeń!". I lud nie wybierze już rutinoscorbinu, ale se zaeksperymentuje. A nuż tym razem...
b) ludowi zostanie wysłany sms o treści "Brak środków na koncie" lub lud otworzy swe konta samooszczędzajace i ujrzy napis - "zerrro, zerro" dostępnych środków. A Antonio B. będzie się nadal uśmiechał. I lud powie - oj Ty Tusku niedobry, gdzie jest kasa?. Teraz nam zapłacisz! A Tusk powie - "Zerrro faktur! Zerro faktur!".
c) bandy działaczy PiS wtargną do wiosek, miast, miasteczek, osiedli i dzielnic. Odejdą od ławy na kawę, zejdą z bilboardów. Uścisną milion rąk i wyduszą z siebie te wszystkie błaszczaki i hofmany szczery uśmiech. Przedstawią swój program. To i to chcemy zrobić. Tak i tak Panie i Panowie.
Osobiście stawiam na a i b. C jest nierealne - bo polityk tu u nas zjawisko medialne, rzadkość - żyje zakonspirowany w klubach, prezydiach, komisjach, radach nadzorczych... Budzi go z letargu kamerka i mikrofon.



Komentarze
Pokaż komentarze (22)