Jako, że znowu Żydzi przybili do wybrzeży i portów różnych salonowych notatek i wezbrała fala komentarzy... to i ja wtrącę swoje 5 groszy.
Mówi się, że Polacy = antysemici.
Polemizowanie z tym poglądem przypomina próbę udowodnienia przez człowieka, że nie jest wielbłądem. Im bardziej się stara tym bardziej jego argumenty więdną i tracą na sile.
Oponenci otwierają natomiast wielką księgę cierpień narodu żydowskiego i odczytują wypisane w niej słowa o krzywdach jakich naród ten zaznał od Polaków. Od średniowiecza aż do współczesnej gwiazdy Dawida na szubienicy.
To wszystko jednak jest prawdą i nie to jest najgorsze. Najgorsze jest to, że z incydentów i ekcesów tworzy się reguły.
Nie ma znaczenia w tych dyskusjach to, że sytuacja Żydów na tle Europy w I RP była znacznie korzystniejsza - mieli swoje sejmiki, samorządy, sądownictwo i przywileje.
Nie ma znaczenia, że stosunek Polaków w II RP do Żydów nie był jakiś szczególny na tle innych państw europejskich.
Nie ma znaczenia, że wielu Polaków ratowało Żydów w czasie II wojny światowej z narażeniem życia własnego i swoich blikich.
Nie ma to znaczenia, bo gdyby to wziąć pod uwagę stałoby się jasne, że antysemityzm w Polsce to zdarzenia nagłe i lokalne. Iincydenty i ekscesy.
I to jest największe zagrożenie dla naszych matematyków, twórców równania Polacy = antysemityzm.
Zagrożenie to nazywa się - możliwość nabycia przez wielu Polaków niebezpiecznego przekonania, że ogólnie - co do zasady - Polacy antysemitami nie są.
_________
Każdy, kto zna trochę historię wie, Żydzi nie byli darzeni miłością przez inne narody. Historia tej niechęci ciągnie się od starożytności (Tacyt, Seneka, Cyceron). Nie wiem - może wszystkie narody są podłe...
_________
Wielu twórców antysemickiego równania wyżej przytoczonego uważa, że Polacy, którzy ratowali Żydów w trakcie II w. św. to bohaterowie, ale tych bohaterów było ZA MAŁO.
Może i tak, ale trudno mi znależć przykład Żyda, który z narażeniem własnej rodziny ratował Polaków. Pewnie mam zbyt małą wiedzę.
Było ich zbyt mało...
Moim zdaniem - bardzo dużo.
Ile z nas w warunkach pokoju i względnego bezpieczeństwa narazi swoją karierę by stanąć w obronie niesłusznie zwolnionej koleżanki lub kolegi?
Już widzę las rąk :) unoszących znad kanap, foteli i krzesełek :)
Powtórzę zatem - tych, którzy ratowali Żydów było bardzo, bardzo dużo.
Kończąc - Polacy nie są antysemitami, ale nimi bywają i to wielka różnica.
Niewiele się różnią tym od innych nacji.
To tyle. Hough!



Komentarze
Pokaż komentarze (37)