Długo szukałem krótkiej nazwy dla Polaka, który jest pogodzony z rzeczywistością i wie, że tak jak jest tak być musi.
Aż wreszcie znalazłem - tacy ludzie to euromiry.
Euromir napisał pod jedną z notek Kataryny:
"Czyżby uważał Pan, że korzystniej byłoby dla naszego państwa, gdyby PO i PSL po wygraniu wyborów desygnowało na wysokie stanowiska nie ludzi sobie wiernych i zaufanych, ale... wrogo nastawionych członków PiS i SLD?"
Odpowiedziałem i przytaczam odpowiedź in extenso:
"A nie przyjdzie Panu do łepetynki, że warto byłoby desygnować do spółek SP osoby kompetentne? I, że reguły kompetencji powinno się przestrzegać przy obsadzaniu wszystkich stanowisk tam, gdzie wchodzą w grę publiczne pieniądze.
Nie przyjdzie, prawda?
Pan z takich co do remontu łazienki zawsze biorą rzeźnika, bo on się wprawdzie nie zna, ale zna glazurnika tylko, że glazurnik musi być od hutnika, który itd.
Ech z takimi jak Pan to nie tylko drugiej Japonii się nie zbuduje, ale i Bułgarzy i Rumuni stworzą mniej kalekie państwo od Polski."
Euromiry - wielcy hamulcowi rozwoju.
Euromiry - rozumieją, że skoro jest tak a nie inaczej to tak być musi.
Euromiry - się nie dziwią.
Euromiry - pochylają się ze współczuciem nad tymi, którzy chcą normalności, bo ci dla nich to don kiszoty.
Euromiry - wiedzą, że na układy nie ma rady.
Euromiry specjalnej troski.
Euromiry barejowe szanujące prawa natury, bo jak jest zima to musi być zimno takie jest odwieczne prawo natury.
Euromirom powiedzmy nie!
To tyle. Hough!
Krzysztof



Komentarze
Pokaż komentarze (3)