Zamki na Piasku Zamki na Piasku
221
BLOG

Ideologia górą a Breivik na bieżni. Złote czasy dla zabójców.

Zamki na Piasku Zamki na Piasku Polityka Obserwuj notkę 2

Dawnej było coś takiego jak sprawiedliwość, ale teraz wszystkim to się myli z PiS-em...

Anders Behrig Breivik – Norweg, lat 33, zabił w 2011 roku 77 osób, skazany na 21 lat więzienia, może starać się o jego opuszczenie po odbyciu 10 lat kary.

Czas kary upłynie mu w odosobnieniu 3 pokojowym z bieżnią i dostępem do laptopa.

Złote czasy nastały zatem dla morderców na masową skalę…

Takie to są skutki ideologicznego zatrucia antyhumanizmem kary śmierci – większa troska o życie sprawcy aniżeli o sprawiedliwość.

Czy znaczy jednak, że jestem zwolennikiem kary śmierci? Że uważam, iż kara główna stanowi remedium i antidotum na wszystko co złe w systemie prawnym większości krajów Europy?

Oczywiście, że nie. Sądzę jednak, że dla wyjątkowych przypadków kara śmierci jest nieunikniona.

Sądzę, że pewien typ sprawcy tylko według miary biologii i prawa jest człowiekiem, gdyż swoim czynem sam siebie usunął poza granice człowieczeństwa.

Człowiek, któremu sprawia przyjemność okrutne torturowanie i zabijanie innych nie jest człowiekiem. Przypomina jedynie człowieka.

Człowiek, który w ramach prowadzenia swoich interesów zabija innego człowieka, gdyż ten może mu zaszkodzić w jego działaniu ujawniając ich prawdziwy charakter nie jest człowiekiem. Człowieka tylko wyobraża.

Jaka kara spotkała znanego z filmu Lista Schindlera – Amona Götha? Tego, któremu przypisuje się zabicie – osobiste- ok. 500 osób?

Powieszono go.

Zasługiwał na to. Człowiek, który wstaje rano, wygląda przez okno, urządza polowanie na innych ludzi i traktuje to jak coś normalnego nie jest człowiekiem.

Amona w naszych złotych czasach taki okrutny los by go nie spotkał.

Dlaczego? Bo kara śmierci jest niehumanitarna. Bo nie można krzywdzić drugiego człowieka.

Bo kara śmierci jest nieodwracalna – kara dożywocia, ćwierci wieku w celu lub 12 lat więzienia jest za to odwracalna. Zwracamy Panu 20 lat życia w formie tych oto banknotów. Pan wybaczy. Nie jesteśmy władcami czasu.

Bo wymierzając karę śmierci można się pomylić – wymierzając inne kary ryzyko błędu już nie istnieje a jeżeli nawet to ma mniejsze znaczenie, bo co to jest 20 lat życia w więzieniu? To się da naprawić wręczając rekompensatę, nieprawdaż?

M. zdaniem każda ideologia stosowana bez używania rozumu i zachowania złotego środka Arystotelesa jest głupia. Urządzanie raju na ziemi zazwyczaj kończy się piekłem.

Żyjemy w erze w której zdrowy rozsądek (racjonalizm) spędza najwięcej czasu na Majorce czy innych Seszelach, Malediwach.

Żyjemy trochę w świecie rozdwojonym – gdy oglądamy film Prawo zemsty w którym ginie sprawca, jaki najpierw zgwałcił żonę bohatera na jego oczach i oczach córki a potem zbił i żonę i córkę nie mamy wątpliwości, że bohater ma słuszność i zarazem prawo pomścić swoich bliskich.

Czujemy, że sprawca doigrał się. Trafiła kosa na kamień. Nosił wilk razy kilka ponieśli i wilka. Dostał za swoje.

Gdy to samo dzieje się w rzeczywistości radykalni przeciwnicy kary śmierci przywołują wszystkie argumenty przeciw jej stosowaniu i zaczynamy mieć wątpliwości co do słuszności naturalnego prawa do odwetu.

Bo niehumanitarna, bo nie odwracalna, bo nie odstrasza, bo nie pozwala uruchomić procesu resocjalizacji sprawcy, bo to narusza godność człowieka, którą sprawca zachowuje nawet, gdy zachowuje się nieludzko..

Taaak....

Zestawmy te argumenty z osobami takimi jak Pol Pot, Elsa Ehering (nadzorczyni obozu Majdanek - sadystka prosiła o łaskę Bieruta, bo ma małego synka - jasne: ma dla kogo żyć), Franz Hössler (postrach obozu Auschwitz), Pedro Alosno Lopez (zabił 300 osób), Andriej Czikatiłow (zabił 56 osób) czy z innej bajki Ted Bundy

Te argumenty mają przekonać kogokolwiek, że pozostawienie tych osób przy życiu jest sprawiedliwe?

Taaak... można jeszcze użyć argumentu winy społeczeństwa, które stworzyło potwora. Musimy zrozumieć sprawcę - on sam z siebie nie jest zły tylko miał ciężkie dzieciństwo i w ogóle.Ten argument jest głupi a poważne traktowanie go doprowadzi nas w przyszłości do niezdolności do wymierzania kar. Bo jeżeli nie ma indywidualnej winy to jak wymierzać kary?

Z tych argumentów korzystają najbardziej sprawcy, których chce się przywrócić do społeczeństwa lub od tego społeczeństwa odsunąć skazując na pobyt w całkiem fajnych warunkach.

Ha, ha zabiłem 77 ludzików a oni zapewnili mi 3 pokoje, gwarancje utrzymania i perspektywę wyjścia na wolność.

Gdybym zabił 1000 to też by tak było. A milion? Też. Tylko, że wtedy byłby już politykiem. Tak, wtedy to już poważna sprawa - nie wiem czy skazali by mnie nawet na 5 lat. Chodziło o rację stanu i w ogóle.

Ech, złote czasy, złoty wiek dla świrów.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka