U nas w Polsce mówi się, że państwo zdało egzamin... A z czego to był ten niby egzamin, kto siedział w komisji, kto oceniał? I tu mi jakiś głos podpowiada: to był egzamin z dobrego samopoczucia a w komisji zasiedli sami swoi.
Co takiego państwo zrobiło? Ano to i owo - a to jakiś raporcik powstał na temat katastrofy w Smoleńsku, a to się ryło ziemię aż do 1 metra, a to się ramię w ramię z braćmi Rosjanami robiło sekcje, a to pogrzeby pourządzane. Ładnie. Z honorami. I w TV to było.
No tak - nic tylko powiedzieć: Chwała ludziom dobrej roboty!
Czasem aż oczy bolą patrzeć, jak się przemęcza dla naszego klubu, prezes Ochódzki Ryszard, naszego klubu „Tęcza” :) Ciągle pracuje! Wszystkiego przypilnuje i jeszcze inni, niektórzy, wtykają mu szpilki. To nie ludzie – to wilki!
A zatem odczepcie się od Tuska - zrobił co mógł. Co zrobiłbyś więcej - wojnę wszczął z Putinem? Jasne - jak w zoo - nie drażnić niedzwiedzia, bo się zdenerwuje i nas zje.
Cała ta sytuacja uświadomiła mi jak miałkie i nędzne postaci zaludniły scenę rządzącą. Same pionki. Zero taktyki. Strategii. Walki o swoje. Tylko rejterada, bo niedźwiedż nas zje.
Nie walczyć o swoją pozycję to powiedzieć innym - jestem słaby. Jestem słaby - nie kopcie. Jestem słaby - nie bijcie. Jestem słaby - oddam wszystko za poklepanie po plecach i fotkę.
Zero dumy i honoru.
Trumny wiezione na ciężarówkach do przewożenia gruzu - zero reakcji. Nikomu nie wpadnie do głowy by powiedzieć - hola to nasi rodacy, damy własne, lepsze samochody, nie chcemy, aby wozić je wywrotką. Nie - bo niedźwiedź nas zje.
Samolot cięty przez Rosjan - oj tam zaraz cięty, oj tam oj tam może cięty, ale może tak było trzeba, oj tam oj tam my się zapytamy o co chodzi. Nikt z tych którzy pragną przekonać nas, że nic się nie stało tak nie uważa w głębi duszy. Człowiek - nawet zarażony wirusem propagandy - wie, że tak się nie prowadzi śledztwa w sprawie katastrof lotniczych. To, że mówi inaczej to znaczy tylko tyle, że kłamie.
Do trumien wrzucono ciała nagie w plastikowych workach lub owinięte w czarną folię - oj tam, to Rosja, takie są procedury, stało się... to zwłoki - im przecież wszystko jedno... Ktoż by powiedział, że nasz polski obyczaj nakazuje pochować człowieka godnie, odzianego, obutego. Taka nasza kultura - mamy ją zmienić, bo co niektórym narracja się psuje i pi - ar?
Ale w sumie co tu gadać...
Dla wtajemniczonych - a do nich się nie zaliczam - mamy grę trumnami, wampirzy taniec na grobami, polityczne wykorzystywanie zwłok, bawmy się w to mamy dużo pieniędzy (master of puppets - Wałęsa - o ekshumacjach), horror wykopek, nie róbmy ekshumacji, bo to uwłacza szacunkowi dla zmarłych, młot smoleński (Siwiec), Macierewicza, który wg. Olejnik powinien pojechać zabezpieczać teren katastrofy (nie wpadłbym na to - nie jestem tak kreatywny :)), nie komentujmy tego politycznie, wstrzymajmy się z oceną, poczekajmy na ustalenia niezależnej prokuratury... Standard.
Tak co prawda to prawda.
Na każdą rzecz można patrzeć z dwóch stron. Jest prawda czasów, o których mówimy, i prawda ekranu, która mówi: „Prasłowiańska grusza chroni w swych konarach plebejskiego uciekiniera”. Zróbcie mi przebitkę zająca na gruszy... Nie, nie! Zamieńcie go na psa! Zamieńcie go na psa. Niech on się odszczekuje swoim prześladowcom z pańskiego dworu. Niech on nie miauczy...
Taaak- PO już ma swoje pieski - każdego dnia odszczekują się prześladowcom z pańskiego dworu, ups, prześladowcom z PiS.
I tak każdego dnia przebitka zająca na gruszy:
- debata o gospodarce - ale czemu wszystkim się włosy naelektryzowały - to bardzo ważna rzecz do wyjaśnienia
- debata o gospodarce - ale czemu nie ma tam ministra wszystkich smerfów - pana Gargamela, debata bez Gargamela nieważna, debata bez ojca polskiej ekonomii jeszcze mniej ważna.
I tak Klakier dzień i noc daje nam przebitkę zająca na gruszy i odszczekuje się. A jakże miaucząc.
To tyle.
Howgh.
Krzysztof.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)