Czemu PiS nie wygrywa wyborów?
Bo media. Media nas nie lubią. Nieprawda. Radia i telewizory nie mają prawa głosu.
M. zdaniem to jest tak.
Bo twarze. Hoffman. Błaszczak, Brudziński. Twarze PiS z pierwszego planu. Pierwszy wieczny pan laluś. Drugi wiecznie skwaszony jakby go bolały zęby. Trzeci - no taka mumia trochę. Czemu już nie ma na topie Sylwi Ługowskiej? Mądra dziewczyna i ładna na dodatek. A Ilona Klejnowska? Zestaw twarzy PiS skutecznie zabija nadzieję.
Bo program.A może jego brak. Nieumiejętność jego wyartykułowania. Jest mnóstwo spraw ważnych dla ludzi. Spraw, które mogą być okrętem flagowym programu do którego chce się ich przekonać. Spraw, które wymagają rozwiązania, jeżeli Polska chce osiągnąć sukces mierzony bogactwem Polaków. Trzeba mówić co chce się zrobić i jak chce się to zrobić i najważniejsze za co. Konkrety mówią do ludzi - Ty mi tu mów do kieszeni a literaturę to ja mam na pólkach i to lepszych lotów :)
Bo niemądre pomysły.
Najpierw pojawia się pan K. Rybiński ze swoim stypendium demograficznym. Pomysł jest niemądry, bo nie stać nas na jego realizację. Nie jesteśmy zamożnym krajem. Przeciętny żuczek w krainie między Bugiem a Odrą wie, że nie ma dzieciaków, bo nie ma na nie kasy, bo nie ma perspektyw, bo jest niepewność o dzień jutrzejszy.
Dziś pojawił się pan Janusz Wojciechowski rozpaczający nad panią Biedą. Pani Bieda święci swoje szkieletowe triumfy, bo rządzi PO. Jak będzie PiS to biedy nie będzie. No jasne... Po co wciskać takie głodne kawałki? Przecież możnaby się podzielić tutaj z nami pomysłem na to jak te 800 tys. dzieciaków wyrwać z objęć nędzy. Od razu dziękuję za przytaczanie statystyk, że za PiS było lepiej. Akurat ja to wiem. Jednak jakoś jest tak, że lepiej smakuje masło i szynka niż cyfra statystyczna. Bynajmniej mi a nie sądzę, aby pan europoseł różnił się ode mnie aż tak bardzo.
Bo nieumiarkowanie języka. Każdą najmniejszą duperelę zrobioną przez PO trzeba skomentować. O każdej rzeczy, którą PO zrobi najlepiej powiedzieć coś złego. Czasami nie warto. Jako rzecze Talmud - jeżeli milczenie jest cnotą mędrców to co mówić o głupcach.
Bo niekonsekwencja.Niejednolitość śwatopoglądowa. Nie można jednego dnia być antykomunistą a kolejnego uważać Edwarda Gierka za wielkiego patriotę. Nie można jednego dnia być wielkim lustratorem a potem wstawiać do swojego rządu ludzi, którzy albo byli związani z PZPR albo bronili z oddaniem ładu konstytucyjego PRL (Andrzej Aumiller, Wojciech Jasiński, Andrzej Kryże - to już totalna pomyłka w kontekście jego antenata). Albo albo. A jeżeli to i to mimo wszystko to niestety sami wyrywacie sobie szablę prawych i sprawiedliwych z rąk. Bo to przez wyborcę jest odbierane jako instrumentalizowanie go. I nic nie pomoże wskazywanie, że inni a zwłaszcza PO... Fakt, że inni są jeszcze gorsi lub tacy sami wcale nie zachęca do oddawania na Was głosu.
Cóż - w Polsce nie dzieje się najlepiej, ale mam niedparte wrażenie, że kurs gospodarczy podobny do sławetnego Kurska martwi Was instrumentalnie a cieszy utylitarnie, gdyż w totalnym kryzysie dostrzegacie szanse na przejęcie władzy.
A tak w ogóle to zgadzam się z Katonem Starszym zwanym Cenzorem - III RP musi zostać zburzona!
Obawiam się jednak, że gruzy walącego się PRL w II. wydaniu przygniotą wszystkie partie. Bo zbyt dużo w Polsce zostało zbudowane na pogardzie do obywateli.
Patrzcie czy aby Sofia Wam się nie kłania lub też Lizbona...
Las Birnamski w Polsce też może się poruszyć...nie bądźcie pyszni zatem jako był i Makbet.
To tyle.
Howgh!
Krzysztof



Komentarze
Pokaż komentarze (54)