Zamki na Piasku Zamki na Piasku
528
BLOG

Zamach na małoznaczącego prezydenta

Zamki na Piasku Zamki na Piasku Polityka Obserwuj notkę 13

 

Sadzę, że gdyby zapytać  Polaków, którzy interesują się polityką – czy uważają, że próba otrucia we wrześniu  2004 roku Wiktora Juszczenki  była inspirowana przez Rosję? – większość z nich odpowiedziałaby z całą pewnością, że tak. Różne byłby uzasadnienia powyższego twierdzenia, ale zakładam, że kluczowe było twierdzenie, że lider Pomarańczowej Rewolucji zwrócony twarzą na Zachód a plecami na Wschód był nie do zaakceptowania w odradzającej się koncepcji mocarstwowości Rosji. Inni powiedzieliby jeszcze krócej, że eliminacja W. Juszczenki ułatwiłaby wasalizację Ukrainy.  Jest poniekąd dla nas oczywiste, że Rosja będzie dążyła do odbudowy swojego imperium. Dla większości z nas jest też wiadomo, że Polska zaczynając już od połowy XVII wieku jest widziana przez Rosję jak strefa wpływów. Ta strefa wpływów staje się realna w wieku XVIII i tak – uwzględniając krótkie intermedium na II RP prawie do końca XX w.

To bardzo długo a my jakby zapomnieliśmy o tym, że byliśmy prawie 200 lat własnością carów i czerwonych carów.

W dniu 10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku zginął Prezydent III RP Lech Kaczyński. Czy zginął w wyniku zamachu zaplanowanego przez Rosjan? Nie wiem. Brak jest na to dowodów. Ale całkowite zanegowanie takiej możliwości świadczy o utracie zdrowego rozsądku. O przekonaniu, które wyraził Fukuyama w swoim słynnym eseju, że historia się skończyła wraz z upadkiem komunizmu, bo nastała epoka demokracji i teraz to już będzie tylko przestrzeganie praw człowieka i wiktoria liberalizmu. Nikt przecież nie będzie mordował z powodu ideologii nie mówiąc już – oczywiście – o bardziej przyziemnych motywacjach. O przekonaniu – jakże irracjonalnym a jednak popularnym na finiszu Rzeczpospolitej Obojga Narodów – że, słabość państwa jest najlepszą gwarancją jego bezpieczeństwa bowiem słabego nikt się nie boi a zatem nikt go nie będzie napadał.

I tak to Rzeczpospolita Obojga Narodów upadla nie napadnięta, lecz rozebrana.

Historia się nie skończyła, bo tworzy ją człowiek a jego natura się nie zmieniła. Historia państw toczy się dalej i nadal jedni chcą władać drugimi przy czym niektórzy używają strategii podboju militarnego a inni kulturalnego a jeszcze inni zachowując pozorną niepodległość podbitego kraju instalują potulnych swej woli lokalnych wykonawców.

Słabość zawsze jest najgorszą polisą bezpieczeństwa. Słabość niejako zachęca do zdobycia. Słabego nikt się nie boi i nikt się z nim nie liczy.

3 lata temu zginął prezydent małoznaczącego kraju w Europie Środkowej.

Czy ktoś pragnąłby dokonać zamachu na małoznaczącego prezydenta?

Nie wiem.

Wiem natomiast, że jest prawdopodobne, iż z inspiracji Rosji próbowano otruć prezydenta (wówczas kandydata)małoznaczącego kraju pt. Ukraina.

Wiem, że wiele zostało zrobione przez Moskwę, aby prezydentem małoznaczącego kraju pt. Gruzja został Bidzina Iwaniszwili i w ten sposób spełniło się gruzińskie marzenie Moskwy.

Wiem, że wiele się mówi o rozwiązaniu konfliktu o Górny Karabach przez Rosjan i niewiele się w tej sprawie robi a to pozwala trzymać małoznaczący kraj pt. Armenia w szachu.

Wiem też, że jak w latach dziewięćdziesiątych XX w. gdy Moskwa zdała sobie sprawę, że Hejdar Alijew nie będzie prowadzić polityki zgodnej z interesami rosyjskimi to podjęto 3 zamachy stanu na jego osobę a gdy te się nie powiodły Rosja przeszła do polityki konfrontacji militarnej. A przecież chodziło o małoznaczący kraj pt. Azerbejdżan.

Wiem, że Polska jest małoznaczącym krajem w którym prawie 200 lat odciskała się stopa olbrzyma – naszego wschodniego sąsiada.

Z punktu widzenia Rosji spójrzmy – czemu miałoby się to zmienić? 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Polityka