Dziecko do Polska? Nein! Nein! Tam kinder jeść jakaś zółta śliwka i szczaw z kolejowy nasyp!
Urzędnicy niemieckiego Jugendamtu działając w asyście 15 policjantów odebrali polskiej rodzinie 6-miesięczne dziecko i oddali je do niemieckiej rodziny zastępczej.
Powód: rodzice stracili pracę w Niemczech i byli gotowi wrócić do Polski.
Kiedy odzyskają dziecko? Jak rodzice znajdą pracę i przedstawią mocne dowody, że ich sytuacja się ustabilizowała.
Rodzice nie chcą wracać do Polski bez dziecka zwłaszcza, że matka karmiła je przed odebraniem piersią. A przede wszystkim są rodzicami - do k.... nędzy!
Jak mówi Uwe Kirchof, długoletni pracownik Jugendamtu w Hanowerze - "Pracownicy socjalni często podejmują interwencje sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem, burzące spokój rodziny. Urzędnicy powinni włączyć logiczne myślenie, a nie tylko wypełniać decyzje, wpisujące się w schematy paragrafów. Nie jest tajemnicą, że Jugendamty stosują dyskryminujące praktyki wobec niektórych narodowości, zwłaszcza z Europy Wschodniej. Nie będę ukrywał, że należą do nich także Polacy".
Co robi nasz rząd? Co robi nasz ambasador w Niemczech? Pielegnuje przyjaźń polską - niemiecką.
No nic.
Dobrze, że mamy własne państwo i zawsze można na nie liczyć.
Zawsze zdaje egzamin z milczenia i nicnierobienia celująco.
Syndrom wnuka dziadka z Wehrmachtu? Ogólny stan państwa?
Odebrano przemocą dziecko polskiej rodzinie w Niemczech. Jakiś problem z tym macie Polacy? A czy zgodnie z prawem? Tak. No jak tak to żaden. Niech sąd w Niemczech rozstrzygnie.
Polskie państwo - total dziadostwo na arenie międzynarodowej.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)