W dniu 11 stycznia 2008 roku zmarł Mieczysław Widaj.W latach 1945-1953 skazał na karę śmierci 106 żołnierzy polskiego podziemia niepodległościowego m.in.Zygmunta Szendzielarza,Andrzeja Rudolfa Czaykowskiego (w egzekucji osobiście uczestniczył członek składu sędziowskiego por. Stefan Michnik ). Wiele z procesów w których uczestniczył odbywało się nie na sali sądowej, ale w celi więziennej. W ten sposób został skazany na karę śmiercias polskiego lotnictwa Stanisława Skalskiego.
Minęło 19 lat od zmiany PRL na III RP.
W dniu 26 listopada 2008 roku zmarła Helena Wolińska – Brus. Pani życia i śmierci w pierwszych mrokach historii PRL. W Oksfordzie często spotykała się z prof. Leszkiem Kołakowskim, który powiedział o niej: „Ona w Wielkiej Brytanii przeszła metamorfozę. Jej stosunek do komunizmu uległ diametralnej zmianie. Bardzo krytycznie oceniała ten system.”
Minęło 19 lat od zmiany PRL na III RP.
W dniu 23 czerwca 1995 roku zmarł Marian Frenkiel. W latach 1946–1956 był prokuratorem Naczelnej Prokuratury Wojskowej odpowiedzialnym za prowadzenie i nadzorowanie śledztw w sprawach wojskowych. Oskarżając w procesach, niejednokrotnie żądał wyroków śmierci.
Minęło 6 lat od zmiany PRL na III RP.
W dniu 11 kwietnia 1998 roku zmarł Stanisław Zarakowski. Uczestniczył w wielu procesach stalinowskich, w których albo sam oskarżał, albo też zatwierdzał akty oskarżenia; wydał wiele wyroków śmierci; brał udział m.in. w procesach: członków II Zarządu Głównego WiN (m.in. F. Niepokólczyckiego i S. Mierzwy).
Minęło 10 lat od zmiany PRL na III RP.
W dniu 6 grudnia 2004 roku zmarł Czesław Łapiński.W czasie swojej pracy w Łodzi, w grudniu 1946 r. oskarżał m.in. w procesie dowódcy Konspiracyjnego Wojska Polskiego – kapitana Stanisława Sojczyńskiego ps. „Warszyc”. Oskarżony i pięciu jego podkomendnych zostali rozstrzelani 17 lutego 1947 roku, tuż przed ogłoszeniem amnestii. W 1947 roku trafił do Ministerstwa Obrony Narodowej do Departamentu Służby Sprawiedliwości, gdzie pracował jako prokurator i kierownik sekcji. W tym czasie był prokuratorem w procesie pokazowym rotmistrza Witolda Pileckiego.
Minęło 15 lat od zmiany PRL na III RP.
Tą listę można by wydłużyć.
O tym wszystkim można powiedzieć – to już historia i nie wracajmy do tego.
Polski wymiar sprawiedliwości nie będzie się spieszył, aby zdążyć przed Panem Bogiem.
Pisząc to towarzyszyła mi tylko jedna myśl – III RP jest państwem moralnej zgnilizny. Lista osób, które uniknęły sprawiedliwości w III RP jest tego ewidentnym dowodem. Jest dowodem zrodzenia się niemoralnej aksjologii w której nie jest możliwe jednoznaczne rozdzielnie dobra od zła. Nie jest możliwe, gdyż życie jest skomplikowane i wszyscy byli ofiarami systemu niezależnie od tego czy po której znaleźli się stronie – czy na ławie oskarżonych czy za stołem sędziowskim. Taka jest wizja czasów minionych w III RP.
Na zawsze zapamiętam córkę generała Fieldorfa – p. Marię Czarską jak przez 10 lat toczyła walkę o ukaranie sprawców mordu sądowego na jej ojcu. Przez 10 lat w kraju, który jest określany jako wolny! W sprawie w której prawda jest oczywista! Ale ukaranie winnych zbrodni na niewinnym przekroczyła możliwości sądownictwa III RP.
Wbrew pozorom nie istnieje żaden kompromis z prawdą. Nie istnieje żaden kompromis ze sprawiedliwością. Ale III RP została zbudowana na parszywym kompromisie zarówno z prawdą i sprawiedliwością.
Tylko kompromis z prawdą i skrajny relatywizm pozwala używanie w stosunku do generała W. Jaruzelskiego sformułowania, że jest to trudna do oceny postać (H. Wujec).
Pogrzeb państwowy z honorami wojskowymi dla nieukaranego zbrodniarza oznacza dziś dla nas już tylko jedno – III RP symbolicznie zaakceptowała całe dziedzictwo PRL.
Historia - jak mawiał W. Churchill - jest pisana przez zwycięzców.
Zwyciężeni pomiędzy słowa napisane przez zwycięzców dodają jedynie przypisy.
Przypis o Żołnierzach Niezłomnych czekał lata na jakakolwiek popularyzację. Popularyzację w niewielkim stopniu wspieranym przez państwo polskie.
W jutrzence III RP wydawało się, że historię będą pisać inni od tych, którzy pisali historię PRL.
Stało się jednak inaczej.
Dlatego 1 marca 2013 roku Adama Michnik mógł napisać w swoim eseju „Żołnierze wyklęci w potrzasku”, że to pojęcie dzieli do dzisiaj i rację mogą mieć jedni i drudzy. A więc zarówno ci, którzy widzą w Żołnierzach Niezłomnych symbol walki z okupacją sowiecką jak i ci, którzy widzą w nich bandy rabunkowe odpowiedzialne za mordy na sprzeciwiających się temu osobach. Bo prawda tkwi w sprzeczności.
Dlatego 10 kwietnia 2012 roku pisarka Magdalena Tulli mogła bez obawy o jakikolwiek ostracyzm ze strony osób kulturalnych działając w atmosferze stawiającej znak równości pomiędzy patriotyzmem i faszyzmem zrównać zbrodniarza niemieckiego umierającego z okrzykiem „Heil Hitler!” z Inką a więc zbrodniarką skazaną na śmierć przez państwo komunistyczne, która przed wykonaniem wyroku krzyknęła – „Niech żyje wolna Polska!”.
Dlatego 1 września 2012 roku ostatni generał SB w dawnym województwie olsztyńskim został pochowany z udziałem kompani honorowej policji.
Dlatego w III RP wzorem obywatela, który jest spadkobiercą najlepszych polskich tradycji stał się wg słów Adama Michnika – Jacek Kuroń, który potrafił jednocześnie oddawać hołd Róży Luksemburg i kardynałowi Stefanowi Wyszyńskiemu. Jaka piękna synteza antypodów wartości!
Każdy dojrzały Polak, który traktuję Polskę jak swoją Ojczyznę a nie tylko jako ten kraj rozumie dlaczego tak się stało. Aktem założycielskim innej wersji PRL był Okrągły Stół zaś kompromis opozycji z ancien regime był uzasadniany szerokim wachlarzem argumentów natury tak pragmatycznej jak i duchowej (chrześcijański nakaz pojednania i wybaczenia).
Układanie się przez opozycję z władzą, która straciła kły i pazury, która nie posiadała rzeczywistego poparcia społecznego w 1989 roku samo w sobie było właściwie zdradą. Władza realnie nie zależała bowiem od dobrej woli Wojciecha Jaruzelskiego czy Czesława Kiszczaka. PRL się zużył w każdej formule – tak w politycznej jak i gospodarczej. To był trup.
Ale pozostali ludzie.
Jeżeli po 1989 roku rozpoczęły się procesy sądowe skierowane przeciw zbrodniarzom których nie można było osądzić wcześniej to w konsekwencji opinia publiczna poznałaby – jeżeli nie całość to przynajmniej część - powiązań personalnych i ideologicznych zachodzących pomiędzy tymi, którzy występowali w lśniących zbrojach rycerzy bez skazy a tymi, którzy aktywnie zwalczali polskich patriotów.
Dziś fakt, że Stefan Michnik i Adam Michnik to rodzina nie jest przedmiotem szczególnych emocji, ale w początkowym okresie przemian byłby on wyjątkowo niekorzystny dla uwielbianego i szanowanego przez ówczesną większość bohatera opozycji.
Jaka szkoda, że nie skorzystaliśmy z rady udzielonej nam przez Effraima Zuroffa (szef Centrum Szymona Wiesenthala w Jerozolimie) – „Mam dla Polaków radę: ścigajcie komunistów wszelkimi dostępnymi środkami. Każdy człowiek,który przelał niewinną krew w imieniu zbrodniczej ideologii, powinien być ukarany. Nieważne są jego wiek, pozycja społeczna ani ile czasu upłynęło od mordu. To kwestia elementarnej sprawiedliwości. To, czy reprezentowali ideologię brunatną, czy czerwoną, nie ma znaczenia.”
Szkoda, że nie posłuchaliśmy. Ale - kto miał słuchać? Dzieci resortu ścigałyby inne dzieci resortowe? Niedorzeczność.
Pewnie Żydzi wobec braku zgody rządu Wielkiej Brytanii porwaliby Helenę Wolińską z Oksfordu.
Państwo polskie wolało jednak płacić jej emeryturę a my mamy to, co mamy – sprawcy zdążyli do Pana Boga a Temida była ślepa, lecz nie po to by być sprawiedliwą.
To tyle.
Howgh!
Krzysztof


Komentarze
Pokaż komentarze (2)