Dziesiątki naszych przyjaciół powędrowało do więzień, obozów i oddziałów zamkniętych gwoli uciechy ludzi, którzy przyjechali do Moskwy tylko po to, by sobie poskakać i pobiegać.
Władimir Bukowski o Igrzyskach 1980 r.
Przygotowania do Olimpiady w Pekinie idą pełną parą, o czym część informacji dociera do światowych mediów. Amnesty domaga się uwolnienia Ye Guozhu, zamkniętego za protest przeciwko masowym eksmisjom mieszkańców Pekinu. Eksmisje objęły ponoć grubo ponad milion ludzi - a jakże, miasto szykuje się do Olimpiady, trzeba przebudowywać. Ye Guozhu miał wyjść w lipcu - posiedzi do października. Są doniesienia o aresztowaniach "cyberdysydentów"; o ile dobrze rozumiem lakoniczne informacje podawane na obcojęzycznych stronach, chodzi o ludzi publikujących w sieci np. takie teksty jak ten, być może "łagodniejsze". Tyle, że w Chinach i po chińsku, nie na Zachodzie i po polsku.
W celu zapobieżenia ewentualnym wystąpieniom antyspołecznym ze strony osób chorych psychicznie o skłonnościach do agresji, wraz z MSW podjęliśmy decyzję o zastosowaniu prewencyjnej izolacji takich osób na czas trwania Olimpiady '80.
Jurij Andropow, przewodniczący KGB, maj 1980 r.
Metody - dawno wypracowane. Szkoła - ta sama. Zastosowania - można się było spodziewać. Czy ktoś czuje się zaskoczony?
Jeszcze słówko o sportowcach, polskich i niepolskich. W zawodzie, w którym 4 lata mogą oznaczać taki spadek formy (zwyczajne starzenie się organizmu), że pokazać się będzie można co najwyżej w reklamie, ale już nie na Olimpiadzie - w takim zawodzie karierę trzeba robić błyskawicznie. Czekanie na drugą szansę, "już za cztery lata", na złoty medal - może być zbyt ryzykowne. Więc mógłbym, być może, zapomnieć sportowcom, że bez żenady jadą do Pekinu.
Gdybyż jeszcze mieli odwagę przyznać się, że chodzi o medale, o karierę, o sławę i pieniądze, i nie robili z siebie heroicznych bojowników o apolityczny sport!
W Anglii bohaterami stali się dwaj słynni lekkoatleci: Steve Ovett i Sebastian Coe. [...] W telewizji bez przerwy pokazywano nam ich rozkochane w sobie gęby "bohaterów", którzy bohatersko przygotowują się do zmagań sportowych, wbrew naciskom sił reakcyjnych.
Władimir Bukowski o Igrzyskach 1980 r.
Chciałoby się rzec: nihil novi. Tyle, że tamte Igrzyska były bojkotowane, a Carter nie stał na trybunie obok Breżniewa.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)