Rp.pl: "Według rosyjskiej telewizji w okolicach miasta Gori formowana jest uzbrojona grupa prowokacyjna, w której skład wchodzą Gruzini, ukraińscy nacjonaliści z UNSO (Ukraińska Samoobrona Narodowa) i czeczeńscy terroryści".
Wiadomość dosyć niepokojąca. Czy teraz Rosjanie przypiszą niszczenie gruzińskiej infrastruktury miejscowym prowokatorom? A może szukają pretekstu do konfliktu z Ukrainą? A może chcą wznowić walkę z Gruzinami - tym razem pod pozorem walki z muzułmańskim terroryzmem?
A może to "grupy prowokacyjne" - usłyszymy lada dzień - uniemożliwiają rosyjskim BWP wycofanie się z obszaru bezspornie gruzińskiego? Może "trzeba będzie" je niszczyć, jak zniszczono samochody policji między Gori a Tbilisi?


Komentarze
Pokaż komentarze (2)