Jak już pisałem, agresywna postawa Rosji na Kaukazie może pomóc McCainowi w starciu z Obamą. Ten pierwszy będzie bowiem bardziej wiarygodny w roli zwolennika twardej polityki zagranicznej. Na taką zaś może pojawić się zapotrzebowanie wobec zagrożenia, jakie Rosja stwarza dla państw obszaru postsowieckiego, współpracujących ze Stanami Zjednoczonymi.
Warta uwagi jest więc opinia (oryginał tutaj) amerykańskich senatorów Grahama i Liebermana na temat "nowej linii podziału" w Europie (należałoby raczej powiedzieć: w Eurazji). Według WP, obaj senatorowie są związani z Johnem McCainem, trzeba jednak przypomnieć, że Joseph Lieberman nie jest republikaninem, a w 2000 r. był kandydatem Ala Gore'a na wiceprezydenta. Być może głos Liebermana w sprawie Gruzji wezmą pod uwagę amerykańscy Żydzi. Pozostanie to zapewne w jakimś związku z izraelskim wsparciem wojskowym dla Gruzji przed wojną, a może nawet w jej trakcie. Współpraca rosyjsko-irańska zapewne nie będzie tu bez znaczenia.
Opinia obu senatorów jest radykalna: Unikaliśmy udzielania [Gruzji] takich środków wsparcia w zakresie bezpieczeństwa, które mogłyby zostać użyte do odparcia konwencjonalnego ataku Rosji. Nadszedł czas, aby to zmienić. Dalej, Graham i Lieberman postulują udostępnienie gruzińskiej armii systemów obrony przeciwlotniczej i przeciwpancernej - ważne: nie w celu rozpętania wojny z Rosją, lecz dla uniknięcia ponownego jej wybuchu i uniemożliwienia Rosji zmian granic państwowych przy użyciu siły.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)