Ghural Ghural
48
BLOG

Życie zdefiniowane. Odcinek II: Każdy polski patriota...

Ghural Ghural Polityka Obserwuj notkę 7

"Kocham Platformę. Tylko PO gwarantuje, że antyeuropejska partia PiS nie dojdzie znów do władzy. Niezależnie od mojego poczucia krzywdy, uważam, że każdy polski patriota musi zrobić, co się da, żeby powrót PiS do władzy zablokować".

Sądzę, że powyższe zdania stanowią credo - lub są mu bliskie - każdego z polskich inteligentów, którzy jesienią 2007 roku rzucili się do urn, aby ratować Ojczyznę i jej Europejskie Wartości. Oczywiście, głosując na PO, bo inaczej nie wypadało; nie mówiąc już o głosowaniu na PiS, co - w przypadku ujawnienia - wykluczałoby człowieka ze zbiorowości ludzi inteligentnych i przyzwoitych. Prosta zasada systemu wyborczego - że głosowanie według swoich upodobań (np. na SLD) to zwykłe rozpraszanie głosów, które rozbije opozycję, a więc wzmocni PiS - została tym razem nie tylko przyswojona, ale i podniesiona do rangi zasady moralnej. I to od razu jednej z najważniejszych.

Teraz przed machiną propagandową stoi poważniejsze zadanie. Trzeba przekonać polskich wyksz... przepraszam, polskich inteligentów (przez co rozumiem "inteligencję pracującą", a więc ogół ludzi pracujących umysłowo, a jeszcze lepiej - wszystkich studentów i absolwentów szkół wyższych), że Janusz Palikot bratem ich jest. Tak, właśnie ten polityk, który wybrał sobie rolę clowna (a nie Stańczyka, jak twierdzą niektórzy jego fani), który publicznymi wypowiedziami co rusz kompromituje siebie i Platformę  - jest im ideowo bliski. Nawet bardzo. Wszak to on jest autorem przytoczonego powyżej wyznania wiary.

I tak oto podsuwane oponentom przez Piotra Semkę hasło "Wszyscy jesteśmy Palikotami!" nabiera nowej głębi.

Jednakże przeciętny polski inteligent jeszcze nie dorósł do przyjęcia pewnych prawd. Może mieć opory wobec Palikota. Nie chce być kojarzony z Palikotem. Nie włoży T-shirtu z napisem "głosowałem na Palikota". Wymaga więc dalszych, intensywnych prac edukacyjno-wychowawczych. Oraz samokształcenia i samodoskonalenia. Gdyby chodziło o zakon, można by powiedzieć, że potrzebuje formacji.

Którymś z etapów powinno być uświadomienie inteligenta, że Palikot też człowiek. I grzeszy. Ale nie wtedy, gdy opowiada głupoty (użyłbym tu słowa z gwary poznańskiej, ale zostałbym pewnie źle zrozumiany, bo "Salon24" jest ogólnopolski). Grzeszy, kiedy...

"Kierownictwu partii nie podoba się nie tyle to, co Palikot mówił o Grażynie Gęsickiej, ale o to, jaki jego zachowanie przyniosło efekt. 'On ją stworzył na nowo, dał jej tlen. Sprawił, że dla Polaków stała się męczennikiem, a to sprawia, że jej notowania, a może i notowania całego PiS od razu urosną' - przekonuje prominenty polityk partii Tuska. Jak dodaje nasz rozmówca, o wiele łatwiej walczyć z PiS wypowiadającym się ustami posłów Brudzińskiego czy Kurskiego. 'Gęsicka jest bardzo dobra merytorycznie, była kiedyś w PO, zna nasze słabe strony, z nią wygrać nie jest już tak łatwo' - tłumaczy" (tamże).

Jeszcze jedno na koniec. Nie zgadzam się z tymi, którzy mówią, że Palikot czy "palikotyzacja" to poważny problem polskiej polityki. Wszak miejsce clowna jest w cyrku. Pozdrawiam Ciężko Pracujących na Wiejskiej i w innych kultowych miejscach.

Ghural
O mnie Ghural

Jaki jestem? Pewnie trochę dziwny. Miotam się między anarchizmem a reakcjonizmem.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Polityka