Zacząłem dzisiejszy dzień w dobrym humorze, bo sprawdzając pocztę znalazłem w skrzynce mailowej list, który został wysłany z mojej byłej katedry na UJocie. List zachęcający do udziału w dodatkowym wykładzie za ... 5 punktów. Ależ okazja. Nic tylko sie zapisywać.
Zabawne w tym wszystkim jest, że:
- z UJotem pożegnałem się w roku 2006 (po zakończeniu stypendium w Chinach chciałem bronić pracę magisterską, ale okazało się, że w międzyczasie przedłużono mi studia o semestr - nie miałem na to czasu i ochoty - kto by mi bowiem zagwarantował, że potem znowu nie przedłużą programu studiów. Na szczęście miałem już dyplom AE w Krakowie, więc nie zostałem wykolegowany jak niektórzy moi znajomi)
- boje z UJotem zakończyłem w 2007 roku, kiedy to w końcu doczekałem się wypłaty mojego stypendium naukowego przyznanego za 2005 rok
Jeśli ktoś były jednak zainteresowany - wykłady z kultury prawnej i religi oraz niezawisłości sędziowskiej w ujęciu prawnoporównawczym za 5 punktów na UJocie - służę namiarami :-)


Komentarze
Pokaż komentarze