Zapiskowicz Zapiskowicz
38
BLOG

Listy ludzie piszą

Zapiskowicz Zapiskowicz Polityka Obserwuj notkę 0
Zabawne są historie o listach, które docierają do ludzi po kilku(nastu/dziesięciu) latach. Ciekaw jestem, jak często takie historie zdarzają się przy okazji wysyłania mailów? Nikt takiej statystyki chyba nie prowadzi ;-)

Zacząłem dzisiejszy dzień w dobrym humorze, bo sprawdzając pocztę znalazłem w skrzynce mailowej list, który został wysłany z mojej byłej katedry na UJocie. List zachęcający do udziału w dodatkowym wykładzie za ... 5 punktów. Ależ okazja. Nic tylko sie zapisywać. 

Zabawne w tym wszystkim jest, że:

- z UJotem pożegnałem się w roku 2006 (po zakończeniu stypendium w Chinach chciałem bronić pracę magisterską, ale okazało się, że w międzyczasie przedłużono mi studia o semestr - nie miałem na to czasu i ochoty - kto by mi bowiem zagwarantował, że potem znowu nie przedłużą programu studiów. Na szczęście miałem już dyplom AE w Krakowie, więc nie zostałem wykolegowany jak niektórzy moi znajomi)

- boje z UJotem zakończyłem w 2007 roku, kiedy to w końcu doczekałem się wypłaty mojego stypendium naukowego przyznanego za 2005 rok

- mamy końcówkę roku 2008 i od 2 lat nie mam nic wspólnego z UJotem - nie wiem więc, czy powinienem się cieszyć z pamięci i zaproszenia na wykłady, czy może poprosić o uaktualnienie listy mailingowej i usunięcie mojego adresu mailowego z tejże listy?

Jeśli ktoś były jednak zainteresowany - wykłady z kultury prawnej i religi oraz niezawisłości sędziowskiej w ujęciu prawnoporównawczym za 5 punktów na UJocie - służę namiarami :-)


Zapiskowicz
O mnie Zapiskowicz

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka