Człowiek ten, opisany jako: 'wysoki, jasne włosy, niebieskie oczy' żebrał w metrze linii nr 2 z kartką, na której po chińsku napisane było, że został mu skradziony paszport oraz pieniądze i prosi o datki 10 yuanowe.
Przy okazji ciekawe spostrzeżenie - wypowiadajacy się dla gazety młody człowiek stwierdził, że to nie może być oszust, bo jest przecież obcokrajowcem. Czytaj - dla Chińczyka obcokrajowiec to synonim braku problemów finansowych.
Nie pierwszy to i nie ostatni przypadek, gdy słyszę taki pogląd. Śmieszne tylko, że młodzi ludzie też mają takie wyobrażenie, że wszyscy Biali to Amerykanie z wypchanymi portfelami.
Choć może teraz mówienie o Amerykanach z wypchanymi portfelami - zważywszy na kryzys finansowy - jest nietrafione...


Komentarze
Pokaż komentarze (3)