Byłoby to z jednej strony budujące - oceniając odwagę innych samemu trzeba coś na ten temat wiedzieć... Wychodziłoby zatem na to , że w polskiej polityce i w polskich mediach jest nadprodukcja ludzi odważnych.
Więc dlaczego , gdy zastanawiam się jakie ci arbitrzy mają "papiery" na bezkomromisowość ocen , zaprawionch wysoką samooceną, staje mi przed oczyma "odważny" profil takiego osobnika...

Ach ten błysk odwagi w oku...



Komentarze
Pokaż komentarze