zapluty antyeuropejczyk zapluty antyeuropejczyk
34
BLOG

Nawet jeśli to "lipa" to chyba warto...

zapluty antyeuropejczyk zapluty antyeuropejczyk Polityka Obserwuj notkę 5

 

Moje , trochę przekorne, rozważania o potencjalnym kandydacie PO na prezydenta straciły trochę na aktualności. Mają być prawybory – a więc zgodnie z powszechną opinią głoszącą iż to p.Komorowski ma mocniejsze oparcie w „aparacie”, znamy kandydata.
No chyba , że przeważą emocje i ewentualne (podkreślam :ewentualne) przekazanie urzędu przez prezydenta Kaczyńskiego prezydentowi-elektowi Sikorskiemu zostanie uznane za „bezcenne”. Ale ja nie o tym...
 
Gdy oglądałem relacje z prawyborów w Partii Demokratycznej przed ostatnimi wyborami prezydenckimi w Stanach oprócz zazdrości o tamtejsze wewnątrz partyjne procedury wyłaniania kandydata, dopadła mnie wątpliwość : czy którakolwiek polska partia byłaby zdolna taką procedurę wprowadzić a przede wszystkim czy by ją przeżyła ? Jeśliby przeżyła czy pokonany polityk nie znalazłby się automatycznie na aucie i czy z chęci „odwetu” nie zacząłby tworzyć „nowej jakości w polityce” czyli nowej kanapy.
Wiem , że trudno porównywać mechanizmy demokratyczne u nas i w Stanach . Być może nie są w ogóle do porównania ale to że pani Clinton (przegrana) jest w administracji prezydenta Obamy(zwycięzcy) na tak newralgicznym stanowisku wiele mówi nie tyle o mechanizmach demokracji ale o jej standardach . Na marginesie – jeśli ktoś z Was będzie twierdził iż to tylko wyreżyserowany teatr to niech to zachowa dla siebie i nie odbiera mi złudzeń...
 
Mając takie odniesienie i zakładając minimum „czystość” intencji p.Tuska (na marginesie : j.w.)
byłaby to , rzeczywiście nowa jakość w polskiej polityce. Uważam tak mimo iż „mój kandydat” czyli p.Sikorski przegra . Czy jego przegrana grozi rozpadem w PO ? Raczej nie , bo konkurent , jak już pisałem , ma w zgodnej opinii szerokie poparcie w „dołach” i oczywistym raczej jest , że p.Sikorski nie będzie tworzył „kanapy”. A więc taki „okres przejściowy” ,w którym jest jeden zdecydowany kandydat i prawybory nie będą mogły wywołać partyjnych perturbacji , jest na dłuższą metę korzystny. Będzie to „kontrolowana demokratyzacja”.. Ale od czegoś trzeba zacząć . Choć pokusa widoku , który opisałem na początku jest kusząca...
 
Chciałby to napisać o każdej partii – uważam bowiem , że nawet jeśli w zamyśle p.Tuska prawybory to „lipa” , ktoś kiedyś może się upomnieć by takie nie były. Bez takiej „lipy” w innych partiach, upomnieć się nie ma o co...
PS
Zanim zaczniecie wyzłośliwianie na temat fasadowości tej propozycji lub wieszczyć początek końca PO, odpowiedzcie sobie na pytanie, czy partia wystawiająca kandydata , którego chcecie poprzeć w wyborach prezydenckich jest gotowa przynajmniej na taką fasadowość i czy przypadkiem nie byłby to jej koniec...

To ja - ortograficzny abnegat : Wypełniasz PIT? Przekaż 1% podatku. W formularzu PIT wpisz numer: KRS 0000037904 W rubryce „Informacje uzupełniające - cel szczegółowy 1%” podaj: 24463 Ziętarska Monika

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka