Nie .... To całkowicie realna powtórka... Ale jak to zwykle w takich razach bywa - w formie farsy....
4 czerwca dwadzieścia jeden lat temu .... W jednej z komisji wyborczej pracuje przeurocza , wciąż młoda duchem , znana w okolicy lekarka. Przyszła z termosem. Nie.... to nie to co myslicie... Zwykła herbata. Mówi , że w czasie pracy w komisji nie weźmie do ust nic innego niż to , co przyniosła z sobą... Otruć nie otrują , ale przytomności pozbawić mogą... Protokoły podmienią, kart do urny dosypią... Gdyby nie to , że ją znaliśmy.....
Z lektury tekstów w mediach wszelakich dochodzę do wniosku , że dziś już taka ostrożność nie wystarczy... Wraże siły nie są już tak delikatne jak 21 lat temu...



Komentarze
Pokaż komentarze (7)