Sięgając pamięcią do lat 80-tych ubiegłego stulecia, przypominając sobie skuteczność Żelaznej Damy wobec związków górniczych i Ronniego wobec kontrolerów ruchu lotniczego nie mam wątpliwości. Pałowaliby gdyby przekroczył granicę między partykularyzmem a dobrem wspólnym. Pałowaliby przy każdym pogwałceniu prawa , nawet przy pomocy "patyka od pomidorów"...
I nie byłoby istotne , że kiedyś poparli "Solidarność" w walce o wolność. Być może tylko trochę by się zdziwili co się z tą "S" porobiło...


Komentarze
Pokaż komentarze (7)