Roniąc krokodyle łzy, pan Czarnecki załamywał niedawno ręce nad kiepskimi występami naszych olimpijczyków. Snuł plany rozliczeń za ten stan rzeczy i choć tego nie napisał jasno , wiadomo komu przypisuje winę za ten stan rzeczy.
A tu masz babo placek - jakieś medale się zdarzyły.... Ale Panie Ryszardzie , nic się nie stało !!! Polacy , jak zauważa Pana partyjny towarzysz, pokonali Niemca i Rosjanina. Może Pan to przekuć w swój sukces a klęske wrogów - powoli , z mozołem , dzięki Panu wybijamy się na niepodległość . Oczywiście abyśmy przestali być kondominium droga jeszcze daleka .
Nic się nie stało Panie Ryszardzie... A nóż jakiś Polak ,nie daj Bóg, pokona Węgra lub Gruzina i znów będzie miał Pan pole do rozliczeń...


Komentarze
Pokaż komentarze (3)