34 obserwujących
2478 notek
613k odsłon
153 odsłony

Zbrodniarz z Katynia nielegałem w USA

Wykop Skomentuj


W 1942 i 1943 r. Generał Wasilij Zubilin, główny urzędnik KGB w Nowym Jorku, odegrał ważną rolę w sowieckim aparacie szpiegowskim w Stanach Zjednoczonych. Wcześniej „pomógł” Berii podjąć decyzję o wymordowaniu polskich jeńców, przetrzymywanych w obozach w Kozielsku, Ostaszkowie i Starobielsku.

image

Wasilij Michajłowicz Zarubin vel Zubilin, prowadził w obozach jenieckich pracę śledczą oraz werbował agenturę. Celem było oddzielenie oficerów interesujących z różnych powodów radzieckie władze bezpieczeństwa od pozostałych, przeznaczonych do rozstrzelania w ramach tzw. zbrodni katyńskiej. Zarubin opuścił obóz w Kozielsku 4 marca 1940, znalazł się jako nielegał w USA. Rezydencja sowiecka w Nowym Jorku była odpowiedzialna za tajne operacje w Waszyngtonie i stąd wysyłała wszystkie materiały pisane w Waszyngtonie do Moskwy. Gdy Zarubin przeniósł się do Waszyngtonu z Nowego Jorku w 1945 r. biuro KGB w Waszyngtonie odegrało aktywną rolę w przejmowaniu tajemnic Venony, analitycy z Arlington Hall byli w stanie przetłumaczyć prawie 50 procent wiadomości KGB do Moskwy w 1944 roku, ale udało im się zdekodować już tylko 11⁄2 procent wiadomości przesyłanych z Waszyngtonu do Moskwy w 1945 roku.

image

Chociaż projekt Venona został poddany krytyce, to stworzone przez niego pliki rzuciły nowe światło na wiele ważnych wydarzeń. Jeden z plików koncentrował się np. na sowieckim planie uwolnienia Ramona Mercadera, hiszpańskiego zabójcy, Trockiego. Między Moskwą a jej ambasadą i innymi kontaktami wysłano ponad 500 wiadomości dotyczących sprawy Trockiego. W końcu próba ratunku nie powiodła się, a Mercader pozostał w więzieniu.

Program przechwytujący Venona zakończył swoją działalność w październiku 1980 r. przeczytano ponad 3000 depesz ze Związku Radzieckiego do jego personelu w Stanach Zjednoczonych. Z biegiem czasu odtajnia się więcej danych wywiadowczych z projektu Venona, dzięki czemu historycy XXI wieku mogą zajrzeć za kulisy jednego z najbardziej burzliwych czasów poprzedniego wieku - Zimnej Wojny.

image

Pliki Venony zostały po raz pierwszy ujawnione w lipcu 1995 r., przez Agencję Bezpieczeństwa Narodowego (NSA) i jednostkę łamiącą kod zlokalizowaną w Fort Meade, MD. Projekt Venona pozwolił odpowiedzieć na wiele pytań dotyczących ogromnej penetracji radzieckiej podczas i po II wojnie światowej, a co ważniejsze, wskazał na rolę niektórych głównych uczestników Zimnej Wojny, w tym Algera Hissa oraz Juliusa i Ethel Rosenbergów.

image

Jeszcze do połowy lat dziewięćdziesiątych utrzymywano w kręgach lewicowych i artystycznych narrację o ich rzekomej niewinności.

image

Ironią projektu Venona był fakt, że chociaż Kim Philby, najbardziej znany kret radziecki w Wielkiej Brytanii, wiedział, co dzieje się w Arlington Hall, to w tym czasie amerykański prezydent Harry Truman nie miał o niczym zielonego pojęcia. Truman otrzymywał informację tylko podczas regularnych spotkań wywiadowczych z Departamentem Sprawiedliwości i FBI. Nawet Centralna Agencja Wywiadowcza została wprowadzona w temat dopiero w 1952 r. I nie otrzymała wszystkich rozszyfrowanych wiadomości aż do 1953 r. Ścisłe utajnienie materiałów Venony miało zapobiec wyciekom, które zaalarmowałyby Sowietów o amerykańskim przełomie. Jednak zanim Philby uzyskał dostęp do Venony, Rosjanie dowiedzieli o projekcie, i że Amerykanie czytają ich wojenne depesze od Williama Weisbanda, oficera armii amerykańskiej, który pracował dla Agencji Bezpieczeństwa. Jednak zdemaskowano go dopiero po zdekodowaniu jednej z depesz. W wiadomościach dotyczących osoby o kryptonimie „Link” podano, że ten mol, że użyję słowa angielskiego, które mi się bardzo podoba i mam nadzieję, że się przyjmie i nie będzie stygmatyzować biedne krety, przeszedł szkolenie wojskowe w 1943 r. i że wkrótce zostanie wysłany do Włoch. Ten opis pasował do Weisbanda. W 1950 roku FBI przesłuchało Weisbanda, ale zaprzeczył, że był sowieckim szpiegiem. Ze względu na tajemnicę projektu nie można było podjąć w stosunku do niego bardziej stanowczych kroków.

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura