New York Post/
10 kwietnia 2020 r. | 14:44
Niebieskie maski na twarz w celu ochrony przed koronawirusem sprzedają w Polsce automaty.
Automaty sprzedające maski na twarz, rękawiczki i środki dezynfekujące pojawiły się w tym tygodniu na ulicach dwóch największych polskich miast, gdy kraj zaostrzył zasady dystansowania społecznego, aby ograniczyć rozprzestrzenianie się koronawirusa.
Do tej pory w Warszawie zainstalowano dwa automaty vendingowe, a pięć w Krakowie. Planowane jest zainstalowanie kilkudziesięciu, a może nawet kilkuset kolejnych w ciągu najbliższych dwóch tygodni.
Od 16 kwietnia wszyscy Polacy będą musieli zakrywać usta i nos w miejscach publicznych, powiedział minister zdrowia Łukasz Szumowski w czwartek, gdy rząd przedłużył środki blokujące w celu powstrzymania koronawirusa.
Maski sprzedawane w automatach są wyceniane na 8,8 zł za sztukę.
Polska zgłosiła 5742 przypadki koronawirusa i 175 zgonów. W czwartek rząd powiedział, że firmy pozostaną zamknięte do 19 kwietnia, a limity dla szkół, a także transportu kolejowego i lotniczego zostaną przedłużone o kolejne dwa tygodnie.
(...)
Aleksander Wasik, szef Polskiego Związku Vendingowego, który reprezentuje producentów i dystrybutorów automatów w Polsce, powiedział, że chce się upewnić, że jego pracownicy utrzymają pracę. Skorzystał ze swoich kontaktów branżowych, aby uruchomić maszyny i zapewnić to, co jest najbardziej potrzebne podczas pandemii: sprzęt ochronny.
„To, co stało się teraz, jest ogromnym ciosem dla wszystkich. Wielu operatorów (automatów) wpadło w depresję, ponieważ już widzieli możliwość bankructwa ”- powiedział.
Inicjatywa cieszy się uznaniem klientów.
„Myślę, że jeśli potrwa to dłużej, cały ten stan epidemii, przyda się, widzę, że pojawia się wielu klientów- jest zainteresowanie” - powiedział 67-letni Paweł Kasprzycki, który kupił maskę w jednym z automatów w Warszawie.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)