Tego dnia: 340 polskich Żydów zabitych w 1941 r. podczas pogromu w Jedwabnem
Przez PERSONEL 10 LIPCA 2021 r. 04:15
Pogromu dokonali Polacy z okolic i oficjalnie nie było Niemców, choć zeznania świadków z tamtych czasów umieściły tego ranka niemiecką policję w Jedwabnem.
Co najmniej 340 żydowskich mężczyzn, kobiet i dzieci zostało zamordowanych w pogromie w Jedwabnem w Polsce 10 lipca 1941 r.
Jedwabne znajdowało się pod panowaniem sowieckim w latach 1939-1941, później Niemcy odzyskali kontrolę nad tym obszarem.
Pogromu dokonali Polacy z okolic i oficjalnie nie było Niemców, chociaż zeznania świadków z tamtych czasów umieściły policję niemiecką w Jedwabnem w poranek pogromu.
Pogrom rozpoczął się na rynku w centrum miasta, gdzie Polacy wybrali z tłumu kilkudziesięciu Żydów i zmusili ich do zniszczenia pomnika Lenina na rynku. Następnie przenieśli się na teren otwarty, gdzie Polacy zaczęli mordować i grzebać wybranych przez siebie Żydów.
Jeszcze tego samego dnia wyprowadzili pozostałych żydowskich mieszkańców z miasta do stodoły, którą następnie podpalili.
Szacuje się, że tego dnia zginęło 340 Żydów, choć uważa się, że liczba ta może być wyższa.
Pogrom pozostał w dużej mierze nierozpoznany do 2000 r., kiedy to nowe śledztwo w sprawie masakry zostało przeprowadzone przez Instytut Pamięci Narodowej (INR), grupę badającą „nazistowskie i komunistyczne zbrodnie popełnione w latach 1917-1990”, jak czytamy na ich stronie internetowej.
W 2003 r. sprawa zakończyła się wyrokiem, że pogromu dokonali Polacy za namową Niemców.
W 60. rocznicę pogromu na miejscu pochówku wzniesiono pomnik, a następnie przemówił prezydent RP Aleksander Kwaśniewski, przepraszając "w imieniu własnym i tych Polaków, których sumienie poruszyło to, co się stało tutaj 60 lat temu” – podaje Muzeum Historii Żydów Polskich.
Przed Holokaustem około 40% ludności Jedwabme stanowili Żydzi. Miasto liczyło około 2800 mieszkańców.
INR podał, że tego dnia z pogromu udało się uciec ok. 100-125 Żydom, choć większość z nich została później przeniesiona do getta w Łomży, a stamtąd do KL Auschwitz.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)