Mazurek Dąbrowskiego - o pieśni, która nie chciała umrzeć, w której nie śpiewamy zwrotki o zgodzie narodowej i walce z Rosją i Niemcami.
Polski hymn jest anomalią. Po "Marsyliance" - pieśni narodowej Francji - "Mazurek Dąbrowskiego" jest najstarszym tekstem używanym jako hymn państwowy. Powstał, gdy Polski nie było na mapie. I to właśnie jest jego pierwsze zdanie.
Państwo bez państwa
W 1795 roku, po klęsce insurekcji kościuszkowskiej, terytorium Rzeczypospolitej zostało całkowicie podzielone między Rosję, Prusy i Austrię. Tysiące żołnierzy i oficerów, którzy nie pogodzili się z upadkiem, wyemigrowało na zachód. Naturalnym sojusznikiem stała się rewolucyjna Francja, walcząca z tymi samymi monarchiami.
W takich okolicznościach 9 stycznia 1797 roku generał Jan Henryk Dąbrowski podpisał układ o utworzeniu Legionów Polskich we Włoszech. Mieli walczyć u boku Napoleona Bonaparte w nadziei, że jego zwycięstwa otworzą drogę do Polski.
Legiony potrzebowały munduru, sztandaru i pieśni.
2. Reggio, lipiec 1797
Pieśń urodziła się nie w okopie, ale na placu małego włoskiego miasta. W czasie organizacji oddziałów, w miejscowości Reggio nell'Emilia w ówczesnej Republice Cisalpińskiej, przebywał Józef Wybicki - poeta, prawnik, działacz jeszcze z czasów Sejmu Czteroletniego.
Dokładna data jest przedmiotem sporu historyków. Według Wojciecha Podgórskiego było to:
...między 16, a 19 lipca 1797 r. - pod wpływem pierwszego wzruszenia, jakie opanowało Wybickiego na widok polskich mundurów, orłów, sztandarów - powstały strofy żołnierskiego wyznania wiary: Jeszcze Polska nie umarła.
Pierwotnie nazywała się ona Pieśnią Legionów Polskich we Włoszech. Jej tytuł alternatywny to do dziś oficjalna nazwa w encyklopediach.
Wybicki nie był żołnierzem. Był obserwatorem. I właśnie dlatego napisał hymn inaczej niż wszyscy. Nie zaczął od "Bij wroga", tylko od tezy filozoficznej: "Jeszcze Polska nie umarła, kiedy my żyjemy". Polska w jego ujęciu nie jest terytorium. Jest czynnością zbiorową. Dopóki żyją Polacy, państwo trwa.
Reakcja była natychmiastowa. 29 sierpnia 1797 gen. Dąbrowski pisał do autora tekstu z Bolonii: Żołnierze do Twojej pieśni coraz więcej gustu nabierają. Z początkiem 1798 znana była już we wszystkich zaborach.
3. Sześć zwrotek, których nie znamy
Tekst, wierny rękopis Wybickiego. Sześć zwrotek:
1. Jeszcze Polska nie umarła... 2. Jak Czarniecki do Poznania wracał się przez morze... 3. Przejdziem Wisłę przejdziem Wartę... 4. Niemiec, Moskal nie osiądzie, gdy jąwszy pałasza... 5. Już tam ojciec do swej Basi mówi zapłakany... 6. Na to wszystkich jedne głosy: Dosyć tej niewoli...
Każda zwrotka to inny rozdział polskiej pamięci. Czarniecki to potop szwedzki - dowód, że Polacy potrafili wracać z najdalszej emigracji. Bonaparte to teraźniejszość legionisty.
Czwarta zwrotka, której dziś nie ma w hymnie, jest kluczowa dla zrozumienia intencji autora. Jak czytamy w analizie historyków: w oryginalnym rękopisie Wybickiego występuje czwarta zwrotka, której brak we współczesnym hymnie. W zwrotce tej autor doradza, iż jedynym warunkiem obronienia się przed dwoma największymi zaborcami, tj. Prusami i Rosją, będzie ogólnonarodowa zgoda.
Piąta to jedyna scena cywilna - ojciec nasłuchujący tarabanów, czyli tureckich bębnów wojskowych. Szósta to wezwanie do powstania z kosami Racławic i błogosławieństwem Kościuszki.
To nie był hymn państwowy. To był scenariusz powstania.
4. Tajemnica melodii
Autor melodii, opartej na motywach ludowego mazurka pozostaje nieznany. Przez lata podejrzewano księcia Michała Kleofasa Ogińskiego, autora słynnego poloneza "Pożegnanie Ojczyzny". Archiwa temu zaprzeczyły. Najprawdopodobniej Wybicki zaadaptował anonimowego mazura, którego słyszeli legioniści - rytm taneczny, łatwy do marszu, w metrum 3/4.
I to był geniusz Wybickiego. Zamiast ponurego hymnu żałobnego dał Polakom mazurek. Muzykę do tańca. Można było go śpiewać idąc, maszerując, pijąc.
5. 130 lat w podziemiu
Przez cały XIX wiek Mazurek był zakazany. Zaborcy wiedzieli, że prosta pieśń jest groźniejsza niż odezwa. Śpiewano go w 1806 roku przy wjeździe Dąbrowskiego do Poznania, w 1831 i 1863 w powstaniach, na Wielkiej Emigracji, w 1905 roku, na frontach I wojny światowej - często zmieniając nazwisko w refrenie na "Skrzynecki" czy "Piłsudski".
Dopiero gdy Polska wróciła na mapę, trzeba było wybrać jeden hymn. Konkurowały "Rota", "Boże, coś Polskę", "Warszawianka". W 1927 roku Mazurek Dąbrowskiego - polska pieśń patriotyczna z 1797 roku, od 26 lutego 1927 oficjalny hymn państwowy Rzeczypospolitej Polskiej.
Wybrano cztery zwrotki. Po odzyskaniu państwowości, w 1927 roku jej cztery zwrotki ustanowiono oficjalnym hymnem narodowym. Dwie ostatnie uznano za zbyt dosadne, zbyt chłopskie.
I od razu je skrócono jeszcze raz. Okólnik MSW z 1927 roku ograniczał się do lakonicznego podania zwrotki i refrenu. Tak narodził się zwyczaj, który znamy ze stadionów.
6. Dlaczego śpiewamy tylko jedną?
Ustawa mówi, że na wielkich uroczystościach państwowych i wojskowych hymn wykonuje się w pełnym brzmieniu, obejmującym wszystkie cztery zwrotki wraz z refrenem. Ale w szczególnie uzasadnionych przypadkach dopuszcza się skrócenie do pierwszej zwrotki i refrenu.
Ten wyjątek stał się normą. Bo hymn Wybickiego jest w istocie opowieścią. A my, od stu lat, zatrzymujemy się na pierwszym zdaniu. Na tezie: Jeszcze nie umarliśmy.
Może dlatego ta pieśń przetrwała. Nie obiecuje zwycięstwa. Obiecuje trwanie.
„Mazurek Dąbrowskiego” składał się z sześciu zwrotek: „(1) Jeszcze Polska nie umarła/ kiedy my żyjemy/ Co nam obca moc wydarła/ szablą odbijemy/ (ref.) Marsz, marsz, Dąbrowski/ do Polski z ziemi włoski/ za Twoim przewodem/ złączem się z narodem/ (2) Jak Czarniecki do Poznania/ wracał się przez morze/ dla ojczyzny ratowania/ po szwedzkim rozbiorze/ (3) Przejdziem Wisłę przejdziem Wartę/ będziem Polakami/ dał nam przykład Bonaparte/ jak zwyciężać mamy/ (4) Niemiec, Moskal nie osiądzie/ gdy jąwszy pałasza/ hasłem wszystkich zgoda będzie/ i ojczyzna nasza/ (5) Już tam ojciec do swej Basi/ mówi zapłakany/ +słuchaj jeno, pono nasi/ biją w tarabany+/ (6) Na to wszystkich jedne głosy:/ +Dosyć tej niewoli/ mamy Racławickie Kosy/ Kościuszkę, Bóg pozwoli+” (Tekst według rękopisu Józefa Wybickiego).



Komentarze
Pokaż komentarze (20)