40 obserwujących
3408 notek
846k odsłon
  169   0

Pierwsze Prawo Murphiego

Pierwsze Prawo Murphiego


Obraz American Gothic, Grant Wood w swojej sztuce łączył wątki anglosaskiego gotycyzmu z prowincjonalnym prymitywizmem.



image


Nadejście wielkiego kryzysu sprawiło, że obraz zaczęto postrzegać jako ukazujący niezłomność amerykańskiego ducha.


Literatura amerykańskiego gotyku, eksploruje ciemniejsze elementy kultury i historii narodu. Niemożność wielu gotyckich postaci do przezwyciężenia przewrotności przez racjonalne myślenie jest kwintesencją gotyku amerykańskiego. Nierzadko bohater zostaje wciągnięty do królestwa szaleństwa z powodu jego skłonności do irracjonalności.

image


Odyseja Bundrenów i I Prawo Murphiego/ Kiedy umieram.



Amerykańskie Południe, dzikie plenery Missisipi, lata trzydzieste. Rodzina Bundrenów, nie do końca rozumiejąca świat ją otaczający, uparcie realizując życzenie zmarłej, przeżywa swój dramat. Addie Bundren, matka piątki dzieci: Casha, Darla, Jewela, Dewey Dell i Vardamana, żona Anse Bundrena, egoisty i głupca, który przez całe życie miał dwie lewe ręce do roboty, prosta kobieta ze wsi, umiera. Jej ostatnim życzeniem jest by została pochowana w swoim rodzinnym miasteczku, Jefferson. Życie bohaterów jest ciężkie, pełne zmagań, ale podróż do Jefferson dotyka ich szczególnym, niczym wziętym z greckich tragedii, pasmem nieszczęść. Każdego z nich inną formą cierpienia. Wszystkie dzieci zapłacą straszną cenę za przestrzeganie przykazania „czcij ojca swego i matkę swoją” a bezskuteczna próba przełamania patriarchatu stanie się synonimem klęski rodu.


As I Lay Dying (1930)– piąta, najbardziej formalnie odważna, zaangażowana społecznie i politycznie powieść Williama Faulknera, to obowiązkowaszkolna lektura w krajach anglojęzycznych. Ta modernistyczna opowieść przedstawiana jest przez 15 narratorów w 59 rozdziałach, monologami wewnętrznymi, strumieniem świadomości. Faulkner zaczął pisać książkę dzień po upadku Wall Street w październiku 1929 r. Bez wątpienia można więc uznać ją za pierwszą amerykańską powieść czasów Wielkiego Kryzysu.


Gotyckie Południe USA po raz kolejny mrozi krew w żyłach. W 2013 powstaje, zaprezentowana podczas Festiwalu w Cannes, w ramach konkursu Un Certain Regard, mocna, pachnąca ciałem rozkładającej sięAddie Bundren, surowa, wstrząsająca ekranizacja, tej zdawałoby się nie filmowej powieści. Reżyser, scenarzysta i odtwórca głównej roli James Franco,podkreślając mityczny potencjał podróży, nie uciekł od ponurej natury prozy Faulknera. Brutalność filmu zamknie możliwość pomocy wszystkim anglojęzycznym pierwszakom, którzy woleliby obejrzeć film, niż zmagać się ze słowem pisanym. Chociaż nic nie wskazuje, że reżyser chciał odnieść się do obecnego kryzysu, to będzie z pewnością obraz postrzegany w kontekście dzisiejszego narastającego bezrobocia i losu zubożałych rodzin napiętnowanych przez trudności gospodarcze.


Najważniejszy w filmie jest nastrój i ludzkie charaktery. Upór, graniczący czasem wręcz z szaleństwem, jaki przejawiają Bundrenowie, zadziwia. Twarde warunki życia, realizm w opisie kolejnych działań bohaterów, katalogu nieszczęść, jest przesycony tajemnicą, archetypem klątwy domu Atreusza, nie wypowiedzianymi pragnieniami bohaterów, za którymi stoi cytowana przez Anse'a Biblia. Historie przeprawy przez rzekę, podpalenie stodoły, krwawiącej nogi Casha, który nie otrzymuje pomocy medycznej, aż jedynym lekarstwem jest, werystycznie pokazana, amputacja, gwałt na jego ukrywającej niechcianą ciążę siostrze, są dla widza niemal nie do zniesienia.


 James Franco, idąc śladem pisarza, korzysta z technik eksperymentalnych, echo łamania struktur powieści, rozdrobnienie narracji, dynamikę strumienia świadomości, postanawia oddać poprzez ekran podzielony na dwie części, wykorzystując poliwizję. Czasami składający się z dwóch asynchronicznych ujęć tego samego aktora, podkreśla izolację bohatera. Czasami multiplikacja kadru pokazuje walkę z żywiołem oczami różnych bohaterów, podczas przeprawy przez rzekę, zwiększając poczucie zagubienia i chaosu. Czasem dwa zupełnie różne obrazy, twarz i krajobraz. Czasem pierwszy plan i tło. Czasem dwie postaci w dialogu.


 Reżyser pewną ręką prowadzi, wspaniale obsadzonych, aktorów. Eksponuje ich fizyczność,tworzy postaci z krwi i kości. Dołożono starań, by aktorzy mówili z charakterystycznym południowym akcentem, choć dla znawców w sposób nie do końca jednolity. Protetyczne zęby nie mogą odwrócić uwagi od znakomitej kreacji Tim Blake Nelsona, w roli ojca-manipulatora.



Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura