Paweł Łęski Paweł Łęski
115
BLOG

Traktat Wersalski, poczucie niedosytu

Paweł Łęski Paweł Łęski Kultura Obserwuj notkę 4

Traktat Wersalski, poczucie niedosytu

  

Jednak również wśród zwycięzców Traktat Wersalski mógł powodować uczucie niedosytu. Tak deputowany francuski, dziennikarz, historyk, Ch. Benoist, przemawiał na temat powersalskiej bałkanizacji Europy, 27 sierpień 1919 rok :


" Jeżeli spojrzymy na nową Europę centralną, nowe granice, nie zobaczymy żadnego wielkiego państwa poza Rzeszą niemiecką. Duża ilość krajów Europy centralnej i wschodniej gdzie przed wojną istniały tylko dwa państwa Austro-Węgry i Rosja. Niemcy stężnieją szybko i powstaną tutaj jako jedyne wielkie mocarstwo.


Na miejsce połowy austriackiej monarchii Austro-Węgierskiej, powstała niemiecka Austria wahająca się pomiędzy Rzeszą niemiecką i konfederacją naddunajską. Poddaje się tym łatwiej przyciąganiu Rzeszy, gdy ta wzmacnia się a konfederacja naddunajska nie powstaje i jej elementy zanikają poddane zawirowaniom. Na miejsce połowy Węgier, powiatów madziarskich rozczłonkowanych pomiędzy Czechosłowację bądź Polskę (w skład Polski nie wyszły tereny węgierskie-moje przypomnienie), Austrię niemiecką, Jugosławię czy Rumunię, w Europie centralnej wielka pustka po rozpadzie Austro-Węgier, ale i w Europie wschodniej otchłań po dekompozycji Rosji."(tłum. własne)

Zajmował pozytywne stanowisko wobec polskich postulatów. Był też zwolennikiem interwencji w bolszewickiej Rosji. W 1921 odznaczony Krzyżem Walecznych (trzykrotnie) a w 1922 – Orderem Orła Białego

- G. Clemenceau, główny negocjator podczas konferencji paryskiej. Pod koniec swojego życia, w Granduers et miseres d'une victoire (1930), mówiąc o Traktacie Wersalskim, z żalem podkreśla, że dzieło nie było do końca perfekcyjne ale było wyborem mniejszego zła:

"I jeżeli nasze ostatnie zwycięstwo będzie jedynie podbojem terytorialnym, które wywoła z chęci rewanżu następną wojnę, nasz sukces militarny będzie równie jałowy jak wcześniejsze. To czego można życzyć Europie, to to, że zwycięzcy się samoograniczą i zastąpią siłę militarną siłą praw by w tej równowadze tworzyć pokój zdolny do trwania" (tłum. własne)

PS Dlaczego nie ma ulicy G. Clemenceau? Może podczas zmian związanych z nową ustawą , samorządy w imię przyjaźni polsko-francuskiej przyjmują go jako patrona jednej z ulic, tym bardziej, że swoim propolskim działaniem, podczas konferencji paryskiej, on obok Wilsona na to jak najbardziej zasłużył.


There have been many comedians who have become great statesmen and vice versa.

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura