SCENA 17 - DWORZEC CIESZYN - FAŁSZOWANIE 10,000 PRZEPUSTEK
Uczestnicy: MODELSKI, STEFAN, KLARA WEISS, ANNA KORBELOVA, MARIE JANA
STEFAN:
Panie naczelniku, 10,000 ludzi. Ile stempli?
MODELSKI:
7,342. Zostało 2,658. Ręka stempluje sama. Jak w Zbąszyniu tylko odwrotnie. W Zbąszyniu odmawiałem. Teraz stawiam.
ANNA z MARIE JANA chora 39 stopni:
Prosím... pan Modelski? Pan dává propustky?
MODELSKI:
Tak. Ja jestem Modelski. Magistrat Warszawa. A pani?
ANNA:
Anna Korbelová. Z Pragi. Smíchov. Moja córka Marie Jana 15 maja 1937 Praga Smíchov. Urodzona w Smíchov. Teraz chora. 39 stopni. Na moście była.
MODELSKI:
39. Potrzebuje ciepła. I lekarza. Klara! Klara Weiss! Lekarka!
KLARA:
Jestem. Co się dzieje?
MODELSKI:
Dziecko.
KLARA bada:
Zapalenie oskrzeli. Od zimna na moście. I ciepła.
ANNA płacze:
Nie mamy nic. Wszystko zostało w Pradze. Wehrmacht w Pradze. 15 marca Wehrmacht wszedł.
MODELSKI zapisuje nr 7,343 na liście 10,000:
Stawiam stempel. Nr 7,343. Marie Jana Korbelová. Przepustka ważna. Cieszyn-Gdynia. Statek Warszawa. Potem Konstanca.
ANNA:
Sekretarz Stanu
KLARA cicho:
Byłam w Zbąszyniu w październiku. 9,000 w błocie. Pan też tam był?
MODELSKI:
Byłem. Odmawiałem stempli. Zgodnie z ustawą z 31 marca 1938. Fajdze Weiss z córką Różą 8 lat.
KLARA:
A teraz?
MODELSKI:
Teraz stawiam stemple. 10,000. Żeby nie powtórzyć Zbąszynia. Nigdy więcej Zbąszynia.
STEFAN:
Pociąg gotowy. Do Gdyni. Pierwszy transport 3,000.
MODELSKI:
A broń? 5,000 karabinów z Powązek? I 25 żołnierzy z Zakopanego?
STEFAN:
Załadowana. Koc dał. Dawid i Stern pilnują.
MODELSKI do Anny i Klary:
Proszę wsiadać. Pociąg do Gdyni. Nie Warszawy. Gdyni. Tam statek Warszawa. I lekarz. I ciepło.
ANNA:
Dziękuję. Jak mam podziękować?
MODELSKI:
Niech pani córka żyje. I niech pamięta że raz był urzędnik w Cieszynie który postawił stempel. To wystarczy.
Pociąg rusza - pierwszy z trzech transportów 10,000 Cieszyn-Gdynia. Modelski na peronie śnieg pieczątka 7,343 za nim 2,657 przed nim.
SCENA 18 - MIESZKANIE PUŁAWSKA 45 - RODZINA - 18-20 MARCA - NOC
Uczestnicy: MODELSKI, MARIA (30) w ciąży 6 miesiąc, ZOSIA (5), JAN (70) legionista, JÓZEF (35) policjant
MARIA:
Tadek? 23:00? Znowu dwie teczki? Która jest która?
MODELSKI:
Ta gruba to Enigma 50,000 zł na bombę. Ta chuda to Cieszyn 10,000 ludzi na moście. Obie po 100,000. A mamy 100,000 na wszystko.
MARIA:
I co wybierzesz?
MODELSKI:
Obie. Langer dał 50,000 z Biura Szyfrów nielegalnie. Koc da drugie 50,000 z broni dla Irgunu. Poland supplied 25,000 rifles. Warehouses 5,000 rifles and 1,000 mgs.
MARIA:
Nie możesz uratować wszystkich. Enigmy i 10,000.
MODELSKI:
Muszę spróbować. W Zbąszyniu nie spróbowałem. Odmówiłem Fajdze Weiss z Różą 8 lat. Tyle co Zosia. I do dziś ją widzę.
ZOSIA przez sen:
Tatusiu... stempluj...
MARIA bierze spuchniętą rękę:
Aż tak?
MODELSKI:
7,343 stemple dzisiaj. 10,000 będzie jutro.
MARIA kładzie rękę na brzuchu 6 miesiąc - kopie:
Czujesz? Kopie. Będzie chłopiec. Jan. Po dziadku.
MARIA płacze:
A nasze dziecko? Jeśli cię zwolnią za fałszowanie? Paragraf 286 do 5 lat? Jeśli stracimy mieszkanie Puławska 45? Na bruk? Z dwójką dzieci?
MODELSKI:
Jeśli nie pomogę tym 10,000 to jakie prawo mam patrzeć w oczy Zosi? Jak mam jej mówić że trzeba pomagać? Że pieczątka to człowiek?
JAN wchodzi z laską:
Coś się stało, Tadek? Znowu stemplujesz?
MODELSKI:
Tak, tato. W Cieszynie. 10,000.
JAN:
Za Piłsudskiego też stemplowaliśmy papiery. I też za to płaciliśmy. Mieszkaniami. Pracą. Wolnością. Ale warto było. Bo człowiek zostaje. A pieczątki znikają.
MARIA:
Tato Janie, a co jeśli nas wyrzucą z Puławskiej 45?
JAN:
Na Wolę. Do baraków. Tam gdzie zawsze idą ci co stemplują dobre rzeczy. Ale człowiek zostaje. A mieszkania to tylko ściany.
JÓZEF wchodzi w mundurze policjanta zdenerwowany:
Tadek! Co ty robisz? W komendzie mówią że fałszujesz przepustki dla 10,000 Żydów. Za to więzienie. Paragraf 286. Do 5 lat. I co z Marią? I z Zosią? I z dzieckiem które się urodzi w maju? Na bruk?
MODELSKI:
Wiem, Józek.
JÓZEF:
A wiesz że jak cię skażą to rodzina traci mieszkanie służbowe? Puławska 45? Na Wolę? Do baraków?
MARIA:
Józek, daj spokój.
JÓZEF:
Nie, Maria! Ty masz 5-letnią córkę i jesteś w ciąży! A on bawi się w bohatera! 10,000 obcych ważniejszych niż własna rodzina?
MODELSKI:
Józek, pamiętasz Zbąszyń? Październik 1938? 9,000 w błocie? Byłem tam. Odmawiałem stempli. Jednej dziewczynce. Róży. 8 lat. Tyle co Zosia teraz. I do dziś ją widzę. Jeśli teraz zamknę granicę w Cieszynie będę widział 10,000 takich Róż. I nie będę mógł patrzeć w oczy Zosi. Nigdy.
JÓZEF mięknie:
A jeśli cię złapią Brytyjczycy? Oni też nie chcą tych Żydów. White Paper 75,000. May 1939 White Paper limited Jewish immigration to Palestine to 75,000 over 5 years.
MODELSKI:
To Brytyjczycy niech się martwią o biały papier. Ja stempluję. 10,000.
JÓZEF wyciąga rękę:
To ja też będę stemplował. W komendzie. Jak przyjdzie kontrola powiem że nic nie widziałem. No action required. Jak ten wasz Kennard. No action required H.K. 22.03.39.
JAN:
Za Piłsudskiego też tak było. Jeden stemplował, drugi krył. I tak się robiło Polskę.
ZOSIA wchodzi w piżamie z rysunkiem domku:
Tatusiu, a czemu płaczesz?
MODELSKI bierze Zosię:
Nie płaczę, Zosiu. Tylko ręka mnie boli od stempli.
ZOSIA pokazuje rysunek:
Tatusiu, narysowałam domek dla Róży z Zbąszynia. Żeby nie zmarzła. I dla tych dzieci z Cieszyna. 10,000 dzieci. Żeby miały domek.
MODELSKI:
Piękny domek, Zosiu. Najpiękniejszy na świecie. 10,000 ludzi będzie miało domek. Dzięki tobie.
ZOSIA:
A my będziemy mieli domek?
MODELSKI patrzy na Marię, Jana, Józefa:
Będziemy mieli, Zosiu. Może nie teraz. Może nie na Puławskiej. Ale będziemy mieli. A 10,000 ludzi ma teraz domek. Dzięki twojemu tatusiowi. I dzięki twojemu domkowi.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)