Ojciec Jerzego Goleniewskiego, gitarzysty basowego zespołu Breakout to właśnie Michał Goleniewski.
Syn gra bluesa o miłości, ojciec gra w najgrubszą grę wywiadowczą XX wieku.
3. Ocalały carewicz który sypie siatkę
Michał Goleniewski - pułkownik wywiadu PRL, wiceszef kontrwywiadu wojskowego. Od 1958 pisze listy do CIA jako SNAJPER. Kiedy orientuje się, że się pali, ucieka.
intelligence functionary, Colonel Michał Goleniewski, on January 4, 1961, to a CIA station in West Berlin
To co przywiózł, do dziś jest w podręcznikach:
dostarczyć CIA dwa tysiące mikrofilmów, sto sześćdziesiąt tajnych dokumentów i blisko pięć tysięcy biografii szpiegów sowieckich na Zachodzie... zdemaskować jako szpiegów sowieckich oficera MI6 George'a Blake'a, urzędnika admiralicji Harry'ego Houghtona, wysokiego rangą oficera zachodnioniemieckiego wywiadu Heinza Felfe
I tu wchodzi George Blake.
Blake - urodzony jako George Behar w Rotterdamie w 1922... syn protestanckiej Holenderki i sefardyjskiego Żyda, który był naturalizowanym poddanym brytyjskim. Oficer MI6, w Korei przeszedł na komunizm. Sam mówił: "żeby zdradzić, trzeba najpierw należeć".
To on wystawił ponad 40 agentów brytyjskich i amerykańskich. I to jego upadek przypieczętował Goleniewski:
A wisienka: Blake to ten, który wysypał największą operację techniczną Zachodu:
George Blake poinformował KGB o planie Operacji Gold, polegającej na wybudowaniu tunelu z Berlina Zachodniego do radzieckiej strefy okupacyjnej w Berlinie Wschodnim
KGB pozwoliło tunel wybudować i przez 11 miesięcy karmiło Amerykanów lewymi informacjami, żeby nie spalić Blake'a.
Czyli Polak sypie Anglika, który sypnął Amerykanów Rosjanom. Czysta paranoja.
4. I wtedy wchodzi carewicz Aleksy
Po 2 latach w USA Goleniewskiemu odwala. Albo udaje, że mu odwala.
Po pewnym czasie Michał Goleniewski zaczął twierdzić, że jest cudownie ocalałym carewiczem Aleksym, zbiegłym do Polski w 1917 roku. We wrześniu 1964 roku, obwołano go nawet następcą tronu Rosji.
Wcześniej Za uratowanego carewicza podawali się Michał Goleniewski, Heino Tammet, Georgi Żudin... - to był cały przemysł fałszywych Aleksych, tak jak 350 lat wcześniej fałszywych Dymitrów.
Dlaczego to zrobił? Trzy wersje, każda pasuje do thrillera paranoicznego:
1. Wersja CIA: załamał się psychicznie, zaczął oskarżać o bycie agentem KGB nawet Kissingera i szefa MI5. 2. Wersja maskirowki: chciał uchronić rodzinę w Polsce - wariata trudniej zabić, a Polacy i Sowieci naprawdę próbowali go zlikwidować. 3. Wersja Helmsa: dyrektor CIA Richard Helms uważał, że to gra i Goleniewski przez cały czas był kontrolowany przez KGB, które poświęciło część siatki żeby uwiarygodnić wielką mistyfikację.
Ostateczny gwóźdź do trumny jego roszczeń wbił Kościół:
15 sierpnia 2000 Synod Biskupów Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego uznał Mikołaja II i jego rodzinę za cierpiących za wiarę i dokonał ich kanonizacji, ceremonia miała miejsce 20 sierpnia 2000
Nie można być jednocześnie żyjącym carewiczem w Queens i świętym męczennikiem.
Goleniewski umarł w nowojorskim szpitalu w wieku 71 lat, 2 lipca 1993 roku. Przyczyną śmierci była przewlekła choroba
A w tle leci "Gdybyś kochał mnie choć trochę" Breakoutu, gdzie na basie gra jego syn.


Komentarze
Pokaż komentarze