Paweł Łęski Paweł Łęski
66
BLOG

AORTA wrzesień

Paweł Łęski Paweł Łęski Kultura Obserwuj notkę 0

AORTA wrzesień


Aorta- tak Niemcy w wewnętrznych notatkach nazywali eksterytorialną autostradę przez Pomorze. Słowo, które brzmi jak organ.


LOGLINE

Zima 1938. Sowiecki wywiad ma dwóch najlepszych informatorów o Rzeszy: w Tokio ideowca, który wierzy w komunizm, w Warszawie arystokratę, który wierzy w pieniądze. Pierwszy mówi, że sojusz niemiecko-japoński się rozpadł. Drugi, że Polska nie da się zrobić satelitą i dlatego zostanie zaatakowana. W Moskwie ktoś układa te dwa fakty w całość i właśnie za to może zginąć.

ZASADA ŚWIATA

To nie jest thriller o tym, że nikt nie wiedział. To thriller o tym, że wszyscy wiedzieli za dobrze i bali się w to uwierzyć. Po Wielkiej Czystce w NKWD nie ma już oficerów, którzy umieliby odróżnić prawdę od prowokacji. Każda prawdziwa informacja wygląda jak pułapka.

BOHATEROWIE

Rudolf von Scheliha, 41 lat. I sekretarz ambasady niemieckiej w Warszawie, w służbie od 1922, w Warszawie od 1932. Śląski arystokrata, weteran I wojny, członek NSDAP od 1933 dla kariery. Żonaty, dwoje dzieci, kochanka, hazard, garnitury z Londynu. Pensja 700 marek, potrzeby na 3000. Od 1937 sprzedaje dokumenty. Nie z ideologii.


Ilse Stöbe, 27 lat. Niemka, dziennikarka Berliner Tageblatt, sekretarka Theodora Wolffa. W siatce jako "Altmann". Łączniczka. Jedyna osoba, która fizycznie przenosi dokumenty Schelihy do sowieckiej ambasady na Poznańskiej. Zakochana w Herrnstadcie, a Herrnstadt w rewolucji.


Rudolf Herrnstadt. Berliński komunista, żydowski intelektualista, rezydent NKWD w Warszawie. Oficjalnie korespondent. To on zwerbował Schelihę.


Richard Sorge. Nigdy nie pojawia się fizycznie w Warszawie. Istnieje tylko jako głos w eterze, jako depesze z Tokio oznaczone RAMSAY. Jego informacje są przeciwieństwem Schelihy - zimne, analityczne.


Kapitan Wiktor. Fikcyjny, 33 lata, analityk INO NKWD na Łubiance. Przeżył Jeżowszczyznę, bo umie milczeć. To on dostaje obie teczki na biurko i rozumie, co one znaczą.

TREATMENT

AKT I: SATELITA - Październik 1938 - Styczeń 1939


Warszawa żyje układem monachijskim. W ambasadzie Rzeszy przy ul. Pięknej Scheliha tłumaczy polskim dyplomatom, że żądanie Gdańska i autostrady to "tylko korekta". W nocy kopiuje tę samą notatkę dla Ilse. Dokument mówi wprost: plan A to uczynić Polskę satelitą Rzeszy do wspólnej wojny przeciw ZSRR. Scheliha dostaje za to 300 dolarów. Spłaca dług karciany.


W Tokio Sorge upija ambasadora Otta i wyciąga z niego stenogram rozmów Ribbentrop-Oshima. Niemcy chcą, by nowy pakt był wymierzony w Anglię. Japończycy upierają się przy ZSRR. Sorge nadaje: "Pakt Antykominternowski martwy".


W Moskwie Wiktor dostaje oba meldunki. Układa je obok siebie. Jeśli Polska nie będzie satelitą, Niemcy muszą ją najechać. Jeśli Japonia nie pójdzie na Anglię, Niemcy muszą zabezpieczyć wschód. To nie są dwie różne wojny. To jedna transakcja. Pisze notatkę: "Możliwość porozumienia sowiecko-niemieckiego". Naczelnik drze ją na jego oczach: "Nie siej paniki. To prowokacja angielska".


AKT II: PĘKNIĘCIE - Luty - Maj 1939


Marzec. Beck odrzuca żądania Ribbentropa. Scheliha przynosi Ilse najważniejszy dokument: rozkaz OKW z 25 marca o rozpoczęciu przygotowań do Fall Weiss. Od tej pory Niemcy nie chcą już satelity, chcą inwazji. Ilse przekazuje to do ambasady sowieckiej. Odpowiedź z Moskwy: "Sprawdźcie, czy to nie dezinformacja mająca sprowokować nas do gwarancji dla Polski".


Wiktor widzi, że Centrum celowo deprecjonuje Schelihę, bo jest najemnikiem. Najemnik zawsze może być kupiony przez kogoś innego. A Sorge jest ideowcem, więc też podejrzany, bo ideowiec może mieć złudzenia. Paranoja jest doskonała: każdy powód do szpiegowania jest jednocześnie powodem, by nie ufać.


Kulminacja Aktu II: 23 marca, brytyjskie gwarancje dla Polski. Scheliha jest w szoku. Mówi Ilse: "Oni naprawdę myślą, że Anglia będzie za was umierać. Nie będzie. Zostaniecie sami". To pierwszy moment, gdy widać w nim coś więcej niż chciwość.


AKT III: AORTA - Czerwiec - Wrzesień 1939


Sierpień. Scheliha zostaje odwołany do Berlina, do Wydziału Informacyjnego AA. Ilse zostaje sama. Ostatni kontakt: na Dworcu Głównym, walizka z dokumentami o podziale Polski, które już nie mają dokąd iść.


23 sierpnia. Pakt Ribbentrop-Mołotow. Wiktor siedzi w kantynie Łubianki i słyszy to w radiu. Rozumie, że jego notatka z marca była dokładna co do dnia. I rozumie, że musi ją natychmiast spalić, bo teraz jest dowodem na to, że przewidział zdradę sojuszu z demokracjami zachodnimi.


Epilog. Grudzień 1942. Plötzensee. Scheliha czeka na egzekucję za zdradę stanu i szpiegostwo, przypisany do Czerwonej Orkiestry, z którą nigdy nie miał związku. W celi obok wisi Ilse Stöbe, stracona 3 tygodnie wcześniej. W Tokio, w celi Sugamo, Sorge słucha radia i słyszy o Stalingradzie. Obaj mieli rację za wcześnie.


SCENA OTWARCIA - WARSZAWA, 5 STYCZNIA 1939, KAWIARNIA ADRIA, 21:47

Śnieg. Moniuszki 10. W środku orkiestra gra tango, na zewnątrz chłopcy z Kuriera Warszawskiego krzyczą o wizycie Becka w Berchtesgaden.


Przy stoliku pod lustrem siedzi ILSA. Przed nią nietknięty kieliszek wermutu. Patrzy na wejście.


Wchodzi SCHELIHA. Bez płaszcza, mimo mrozu. Włosy mokre. Siada. Nie zamawia.

SCHELIHA: Przepraszam za spóźnienie. Musiałem zostać dłużej. Beck... Beck jest uparty jak muł. 

ILSE: Masz coś?

SCHELIHA: Mam. (wyciąga złożoną na cztery kartkę z maszynopisu, bez nagłówka) To nie jest kopia. To jest oryginał mojej notatki dla ambasadora. Ribbentrop powiedział dziś Moltkemu, że jeśli Polacy nie przyjmą Gdańska i autostrady dobrowolnie, to weźmiemy je inaczej. Po zimie. 

ILSE: Od kiedy "inaczej" znaczy inwazja?

SCHELIHA: Od marca. Oni już liczą wagony. Słuchaj, Ilse... to nie jest już gra o satelitę. Satelita odmówił. Teraz będą chcieli go rozebrać. (patrzy na orkiestrę) Ty myślisz, że ja to robię dla pieniędzy, prawda?

ILSE: Ja myślę, że ty to robisz, bo boisz się, że przegrasz.

SCHELIHA: (uśmiecha się po raz pierwszy) Wszyscy przegramy. Tylko niektórzy dostaną za to pokwitowanie.

Wsuwa jej kartkę pod serwetkę. Wstaje. Zostawia na stole banknot o wiele za duży jak na wermut.

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj Obserwuj notkę

There have been many comedians who have become great statesmen and vice versa.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura