EFEKT FALOWANIA
LOGLINE
Archiwista IPN, który kataloguje taśmy z kręcenia amerykańskiego filmu w Krakowie w 1993 roku, znajduje na marginesie notatkę FBI z 1977 o nalocie na dom w Revere. Kiedy zaczyna ciągnąć nić, algorytm podsuwa mu zmarłego aktora-klaksona, który przed samobójstwem oskarżał hollywoodzkich gigantów. Nie wie już, czy ściga realną siatkę, czy sam staje się falą, która usprawiedliwia potwory.
BOHATER
JAN K. (38), były dziennikarz śledczy, teraz cyfryzator archiwum. Rozwiedziony, opiekuje się nastoletnim bratankiem. Ma obsesję na punkcie źródeł. Wierzy, że każdy mit ma dokument w tle.
Jego słabość: chce, żeby wszystko łączyło się w jeden wzór.
DWA CZASY, JEDEN WZÓR
Wątek A - 1977-1978, Boston. Fakt historyczny, bez fikcji.
Nalot na dom w Revere. 24 mężczyzn, ponad 100 zarzutów. Prokurator mówi o "wierzchołku góry lodowej". Na fali paniki powstaje Boston-Boise Committee, a potem, 2 grudnia 1978, organizacja, która nazywa siebie polityczną i edukacyjną, stawia sobie za cel zniesienie wieku zgody. Ma w szczycie 1100 nazwisk na liście. Jej współzałożycielem jest były lider Gay Activists Alliance i działacz trockistowski David Thorstad. Wśród jej publicznych obrońców jest beatnik Allen Ginsberg. Ruch LGBT odcina się od niej całkowicie w latach 80.
To jest nasz grunt. Twardy, archiwalny.
Wątek B - 2016-2019-2026, internet.
Jan znajduje w pudle z planem zdjęciowym notatkę: anonimowy konsultant z USA ostrzegał produkcję w Polsce przed "kontaktem z pewną grupą lobbingową z San Francisco". Notatka urywa się.
Jan wrzuca nazwiska do wyszukiwarki. Algorytm wypluwa mu postać "K." - drugoplanowego aktora, który w 2018 robił livestreamy oskarżając wszystkich, od rodzinnego reżysera po komików, o pedofilię, bez żadnych dowodów. W 2019 K. skacze z mostu w Arizonie. Oficjalnie samobójstwo. Dla forów - męczeństwo.
I tu zaczyna się tytułowy efekt falowania. Funkcjonariusze w jednym z wywiadów mówią zdanie, które staje się tytułem: "choć grupa jest mała, ma niebezpieczny efekt falowania przez internet, usprawiedliwiając zachowania tych, którzy wykorzystywaliby dzieci". Jan widzi, jak ta fala działa: prawdziwa sprawa Epsteina zlewa się z całkowicie zdemaskowaną Pizzagate, a Pizzagate z mitologią o kodach "pizza". Ludzie przestają rozróżniać.
STRUKTURA
AKT I - ARCHIWUM
Jan ma zlecone opracowanie anegdot z kręcenia filmu o Holokauście w Krakowie - w tym tej o aktorze w mundurze SS i Polce, która krzyczała, że tęskni za Niemcami. W pudełku znajduje ksero artykułu Boston Globe z 9 grudnia 1977: "24 Indicted in Boy Sex Ring". Ktoś podkreślił markerem: "używali narkotyków i gier wideo, by zwabić chłopców". Obok dopisek po polsku: "Sprawdzić - Thorstad był w Warszawie '81?"
Zaczyna prywatne śledztwo. Kontaktuje się z emerytowanym prokuratorem z Bostonu.
AKT II - KRÓLICZA NORA
Jan buduje tablicę. Po lewej - fakty: Revere, powstanie NAMBLA, jej próby wejścia do ILGA i wyrzucenie. Po prawej - internet: K., QAnon, Pizzagate.
Kluczowa scena: Jan jedzie do byłego squatu w Warszawie, gdzie w stanie wojennym spotykali się amerykańscy lewacy. Znajduje plakat Thorstada z 1981 roku. To nic nie udowadnia, ale dla jego mózgu to dowód na wszystko.
Zaczyna podejrzewać fikcyjnego reżysera filmów familijnych ELIASA CRANE'A, którego filmy zawsze są o "dziecku i magicznym dorosłym". To jest pułapka thrillera paranoicznego - widzimy, jak Jan robi dokładnie to, co robił K.: bierze motyw literacki i zamienia go w akt oskarżenia.
Jego bratanek, który siedzi w Discordzie, mówi mu: "Wujek, ty już jesteś falą. Ty ich usprawiedliwiasz, bo dajesz im zasięg."
AKT III - ODBICIE
Jan leci do USA, by skonfrontować się z archiwistą, który trzyma taśmy K. Okazuje się, że K. przed śmiercią sam nagrał film, w którym przyznaje: "Nie mam dowodów. Chciałem, żeby ktoś wreszcie mnie słuchał."
W tym samym czasie w Polsce wychodzi artykuł oparty na jego wyciekach z tablicy. Nagłówki: "Polski archiwista oskarża Hollywood". Jan rozumie, że stał się dokładnie tym, co badał - małym źródłem dużej fali.
Finał nie daje odpowiedzi, czy Crane jest winny. Daje odpowiedź, co jest winne: mechanizm. Ostatnia scena: Jan usuwa całą tablicę, zostawia tylko dwa dokumenty w ramce: protokół z Revere 1977 i raport FBI z 2017, który stwierdza, że Pizzagate nie miała żadnych ofiar, żadnej piwnicy, żadnych dowodów. Dwa końce tej samej fali.
Tagline na plakacie: "Potwory są prawdziwe. Historie o nich też zabijają."


Komentarze
Pokaż komentarze