Paweł Łęski Paweł Łęski
72
BLOG

WY PSY

Paweł Łęski Paweł Łęski Kultura Obserwuj notkę 3

Jest taka anegdota z procesów moskiewskich. Prokurator generalny Andriej Wyszyński, oskarżyciel, który w języku rosyjskim potrafił zamienić człowieka w rzecz, zwracając się do podsądnych - ludzi już skazanych zanim otworzył usta - używał jednego polskiego słowa.


Mówił, oczywiście po rosyjsku, ale w pewnym momencie przechodził na polski: „Wy psy”. Nie „wy sabaki”. Właśnie „Wy psy”.


Dlaczego? Może dlatego, że po polsku brzmiało to bardziej wulgarnie. Bardziej ostatecznie. A może dlatego, że sprawiało mu perwersyjną radość, że polszczyzna jest tak pojemna w pogardzie. Jedno krótkie słowo wystarczało, by przekreślić wszystko co ludzkie.


I od tego słowa zaczęło się moje myślenie o psie.


Bo czym jest pies? W kulturze islamu jest zwierzęciem nieczystym. W Systemie - również. Jest uosobieniem plugastwa, zdrady, moralnego brudu. 


I wtedy pytam: a gdzie jest wierność? Gdzie jest psie serce? Gdzie jest „najlepszy przyjaciel człowieka”?


System odbiera psu wszystkie jego cnoty i zostawia mu tylko obelgę. Dlatego dziś wiem jedno: gdy ktoś w sporze politycznym nazywa oponenta „psem”, gdy mówi o „spsieniu”, o „szczekaniu”, gdy bawi się całą tą psią fonetyką pogardy - to wiem, że kulturowo stoi blisko Systemu. I za każdym razem czuję wtedy to samo nieprzyjemne napięcie psychiczne. Sygnał ostrzegawczy.


System nienawidzi psów. A najbardziej nienawidzi psów zdziczałych. I na nie poluje.


Trzeba zrozumieć, czym jest System. System nie opiera się dziś na sile fizycznej. Opiera się na dominacji Siostry.


Siostra to nie jest dyktator w potocznym sensie. To silny osobnik, kluczowy w zdobywaniu środków na funkcjonowanie stada. Od Siostry w dół rozciąga się hierarchia. Ale - i to jest najważniejsze - tej hierarchii nie pilnuje Siostra. Stado pilnuje się samo.


Pozycja w tej hierarchii nie zależy od siły szczęk. Zależy od stopnia przydatności dla Systemu. Od użyteczności. Atak Siostry nigdy nie jest sam. Gdy Siostra atakuje, atakuje z nią cały System. Cała sfora rzuca się na jedną jednostkę. Dzieje się tak tylko wtedy, gdy System wyczuwa zagrożenie dla siebie. To nie jest walka o władzę wewnątrz stada. To jest obrona porządku. Siostra pilnuje porządku.


W Systemie najważniejsza jest rozrodczość. Młode. Ich edukacja. Bo to one są gwarancją przetrwania gatunku. Siostra gospodaruje zasobami nie według przywilejów, ale według instynktu przetrwania. Przywileje są tylko narzędziem - rozdzielane tak, by zagwarantować rolę przywódczą i utrwalić nepotyzm systemowy.


Dlatego najgorszą karą w Systemie nie jest śmierć. Najgorszą karą jest oddzielenie od Systemu. Bo System działa grupą. Samotny osobnik jest bezradny w pozyskiwaniu środków, nie ma ochrony, nie ma szans. I to czysty, biologiczny instynkt przetrwania każe każdemu członkowi podporządkować się i Systemowi, i hierarchii.


Zupełnie inaczej żyją zdziczałe psy.


Ich stado jest jednowymiarowe. Jego celem nie jest przetrwanie gatunku, tylko zaspokojenie chwilowych potrzeb. Dlatego jest nietrwałe. Agresja w stadzie kundli nie jest skierowana na zewnątrz, na zagrożenie - jest skierowana do wewnątrz, na własnych członków. Pozycję zdobywa się siłą, przemocą, a nie przydatnością. I ta pozycja nie służy dobru grupy, tylko dobru jednostki. 


Tam, gdzie nie ma instynktu przetrwania gatunku, tam mniejszą wagę przywiązuje się do rozrodu i wychowania młodych. Liczy się tu i teraz.


I dlatego System zawsze wygrywa polowanie na dzikiego psa.


Ma dwie sprawdzone metody. Albo oddziela go od grupy. Albo szczuje na niego całą sforę.


Zawsze zdaje to egzamin. 


A wtedy zdziczały kundel, osaczony, zaczyna wyć: „Uwaga... uwaga, na dzikie kundle obława!”


To wołanie nie przynosi żadnego skutku. Nikt nie przychodzi na pomoc. Co więcej - prowadzi jedynie do dysonansu poznawczego w jego własnym, małym, niestabilnym stadzie. W efekcie to własne stado, w strachu przed Systemem, zagryza go pierwsze.


Właśnie dlatego obelga „Ty dziki kundlu!” jest w ustach Systemu czymś więcej niż wyzwiskiem. To wyrok. I opis metody.

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj3 Obserwuj notkę

There have been many comedians who have become great statesmen and vice versa.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Kultura