MAJ albo TORPEDO
Inspirowane prawdziwą debatą Namiera z Bonnetem. Wszystko co dyplomatyczne jest prawdziwe. Wszystko co paranoiczne jest możliwe.
LOGLINE:
Maj 1938. Czechosłowacja mobilizuje się przeciwko Hitlerowi. Francja szuka pretekstu, żeby nie walczyć. Polska wysyła dwa sprzeczne sygnały w tym samym tygodniu. Jeden z nich znika z archiwum.
Bohaterowie
Józef Beck (44) - Minister spraw zagranicznych. Gra na równej odległości od Berlina i Moskwy. Nienawidzi Benesza, chce Zaolzia, ale wie jedno: jeśli Francja i Anglia teraz pękną, Polska zostanie sama. Jego oferta musi być tak sformułowana, żeby można ją było w każdej chwili odwołać.
Juliusz Łukasiewicz - Ambasador w Paryżu. Elegancki, wyczerpany. Musi jednego dnia powiedzieć Bonnetowi "nie ruszymy się", a drugiego przekazać warunkową propozycję konsultacji. Wie, że Paryż notuje tylko to pierwsze.
Georges Bonnet - Minister spraw zagranicznych Francji. Arcy-appeaser. Jego obsesja: udowodnić, że sojusze wschodnie są bezwartościowe. Jeśli przyzna, że Beck proponuje zwrot, będzie musiał iść na wojnę. Jeśli powie, że oferty nie było, będzie mógł oddać Sudety. W 1952 napisze wspomnienia, w których tej rozmowy nie ma.
Anthony Drexel Biddle - Ambasador USA w Warszawie. Jedyny kanał, któremu Beck ufa. Przez niego puszcza prawdziwy sygnał, bo Amerykanie nie mają w tym interesu.
Lewis Namier - Rama narracyjna. 1953, Times Literary Supplement. Stary, wściekły historyk polskiego pochodzenia, który przegląda francuskie dokumenty i widzi wyrwaną kartkę.
OŚ - Maj, którego nie było w podręcznikach
ODCINEK 1: "30 KWIETNIA"
Paryż. Bonnet wzywa Łukasiewicza. Na stole leży brytyjska notatka: "chcemy pewności, że Polska wesprze pokojowe rozwiązanie między Niemcami a Czechosłowacją". Bonnet dodaje dla zmiękczenia: Francja zawsze pozostanie wierna sojuszowi z Polską, która jest jej znacznie bliższa od Czechosłowacji.
Warszawa, Wierzbowa. Beck dostaje raport. Rozumie: Paryż chce od Polski papieru, że nie będzie przeszkadzać w oddaniu Czechów. Każe odpowiedzieć wymijająco. Równolegle 12 maja Moskwa ogłasza, że wejdzie Czechom na pomoc, jeśli Polska przepuści Armię Czerwoną. Beck każe odpowiedzieć: przepuszczenie = wojna polsko-sowiecka.
Paranoja 1: Polacy łamią francuskie szyfry, Francuzi wiedzą, że Polacy je łamią.
ODCINEK 2: "WE SHALL NOT MOVE"
19-20 maja. Praga ogłasza częściową mobilizację. W Europie alarm wojenny. Wszystkie ambasady czekają na wojnę w weekend.
22 maja. Łukasiewicz, zgodnie z instrukcją, mówi Bonnetowi w Quai d'Orsay: jeśli Francja ruszy w obronie Czechów - "We shall not move". I: Polska zablokuje Sowietów.
Bonnet odetchnął. Ma to czego chciał. Dyktuje notatkę dla Londynu: Polaków nie ma.
Tej samej nocy, w gabinecie bez protokołu, Łukasiewicz przekazuje drugą część: "A jeśli jednak zdecydujecie się bić? Szef pyta, czy możemy porozmawiać o konsultacjach sztabowych. Polska, Rumunia, Jugosławia."
Bonnet patrzy na niego i mówi: "Nie było tej drugiej części rozmowy."
27 maja Łukasiewicz wysyła do Warszawy raport z tej rozmowy. Raport istnieje - numer jest w archiwum. Treści nie ma w archiwum francuskim.
ODCINEK 3: "BIDDLE"
Paryż milczy. Beck rozumie, że został storpedowany.
Połowa czerwca. Beck zmienia kanał. Zaprasza Biddle'a na obiad. W tej samej rozmowie mówi dwie rzeczy: Polska nigdy nie zgodzi się na przemarsz Niemców na Ukrainę Sowiecką, oraz: armie Polski, Rumunii i być może Jugosławii mogłyby stawić opór Niemcom - ale tylko w połączeniu z Zachodem.
Biddle szyfruje to do Waszyngtonu i Londynu. Depesza trafia do Londynu do Vansittarta, szefa dyplomacji, który ją odnotowuje. To właśnie tę notatkę + propozycję dla Bonneta + rozmowę z Biddle'em historycy 30 lat później nazwą dowodem, że Beck był gotów na radykalną zmianę polityki, jeśli Zachód zdecyduje się na wojnę.
W Paryżu Bonnet dostaje kopię depeszy Biddle'a od Brytyjczyków. Każe ją schować do szuflady "niepotwierdzone".
Paranoja 2: Beck celowo mówi tak, żeby każde zdanie można było interpretować na dwa sposoby. Dla Niemców: nie zdradzamy was. Dla Francuzów: jesteśmy gotowi. Dla historii: nic nie powiedzieliśmy.
ODCINEK 4: "MONACHIUM PRZED MONACHIUM"
Wrzesień 1938. Wszyscy znamy finał. Polska bierze Zaolzie. W podręcznikach Beck jest "hieną".
Ale treatment wraca do poranka 30 września. Nad ranem przychodzi wieść o układzie w Monachium. Beck wzywa Rydza-Śmigłego. Pyta: a gdyby Czesi jednak się bili? Czy możemy im pomóc?
To trwa 2 godziny. Potem przychodzi depesza, że Benesz skapitulował.
Epilog: Londyn, 1953. Times Literary Supplement. 65-letni Namier i 64-letni Bonnet wymieniają się listami. Bonnet: "Nigdy takiej oferty nie było". Namier odpowiada zdaniem, które zamyka serial, wypowiedziane prosto do kamery, na tle pustej półki w archiwum Quai d'Orsay:
"The Polish offer, for what it was worth, was first torpedoed by Bonnet the statesman, and next obliterated by Bonnet the historian."
Cięcie na czarno. Napis: Żaden dokument z propozycją nie został odnaleziony w archiwach francuskich. Trzy wzmianki o niej istnieją w archiwach brytyjskich i amerykańskich.
O co tu chodzi - silnik paranoi
To nie jest historia o tym, że Polska kochała Czechosłowację. Beck jej nienawidził. To historia o tym, jak działa appeasement.
Bonnet nie musi kłamać. Wystarczy, że wybiera, którą wersję prawdy zanotować. Beck nie musi być bohaterem. Wystarczy, że rzuca warunkową przynętę, której nikt nie chce podnieść, żeby potem powiedzieć "my proponowaliśmy".
Widz do końca nie wie, czy oferta była realna, czy była tylko kartą przetargową. I dokładnie w tym miejscu żyli wszyscy w maju 1938.



Komentarze
Pokaż komentarze