The Times of Israel/ Krytyka wspólnej deklaracji
Podczas gdy wspólna deklaracja - którą Polska aktywnie promuje poprzez reklamy całostronicowe w gazetach na całym świecie - wydaje się nadawać taką samą wagę Polakom, którzy pomagali Żydom i ich prześladowaniom, Yad Vashem stwierdziło w czwartek, że "z dziesięciolecia badań historycznych wynika zupełnie inny obraz: pomoc Polakom dla Żydów podczas Holocaustu była stosunkowo rzadka, a ataki na, a nawet mordowanie Żydów były powszechnymi zjawiskami ".
Wspólna deklaracja wydana przez Warszawę i Jerozolimę "zawiera wysoce problematyczne sformułowania, które są sprzeczne z istniejącą i przyjętą wiedzą historyczną w tej dziedzinie" - podała instytucja w komunikacie prasowym.
Również w czwartek minister edukacji Naftali Bennett odrzucił wspólne oświadczenie jako fakty niedokładne, przysięgając, że nie zostaną one nauczane w izraelskich szkołach. Bennett wezwał także Netanjahu do wycofania oświadczenia lub poddania go pod głosowanie w rządzie do zatwierdzenia. Przywódcy opozycyjni dołączyli do wezwań Bennetta, aby unieważnić deklarację.
W środę Knesset będzie debatował nad wnioskiem złożonym przez lidera Meretz, Tamar Zanderberg, o głosowanie deklaratywne potępiające wspólne oświadczenie wydane przez izraelskie i polskie rządy. Zandberg wezwał Bennetta, by "pokazał, że naprawdę potępia" wspólne oświadczenie i głosuje za jej wnioskiem.
Zandberg zarzucił, że porozumienie jest częścią "fenomenu Netanjahu i Likudu łączącego się z antysemickimi i neo-nazistowskimi przywódcami i partiami na całym świecie".
Ministerstwo Spraw Zagranicznych potwierdziło w tym tygodniu, że Netanjahu będzie gościł w tym miesiącu węgierskiego prezydenta Victora Orbana . Wielu izraelskich posłów wezwało Netanjahu, by tego nie robił, powołując się między innymi na kampanię prawicowego przywódcy węgierskiego przeciwko węgiersko-amerykańskiemu filantropowi George'owi Sorosowi, co wielu uważało za akt antysemityzmu.


Komentarze
Pokaż komentarze