Die Welt/"Bruksela jest bardziej przejrzysta niż Berlin"
29.01.2019
Richard Herzinger
Korespondent ds. Polityki i społeczeństwa
Silniejsza UE, zdecydowana opozycja wobec prawicowych populistów i mniej arogancji: Günther Oettinger pokazuje, jak komisarz Brukseli może wzbudzić entuzjazm dla Europy.
"W UE są tylko dwie grupy państw członkowskich: te, które są małe - i te, które wiedzą, że są małe." Günther Oettinger (CDU), odchodzący komisarz UE ds. Programowania finansowego i budżetu na jesieni, kocha takie bon mot'y do podkreślenia egzystencjalnej potrzeby silnej wspólnej Europy. Indywidualnie, zgodnie z jego pilnym przesłaniem, państwa europejskie nie mają szans na przetrwanie polityczne i gospodarcze w groźnej zmianie sytuacji na świecie, w której europejskie wartości wolności i demokracji są masowo zagrożone przez autokratyczne mocarstwa, takie jak Rosja, Chiny i Turcja ,
Mając na uwadze zbliżające się wybory europejskie, były premier Badenii-Wirtembergii, który od 2010 r. Jest odpowiedzialny za energię i gospodarkę cyfrową, dołączył do berlińskiego oddziału Fundacji Bertelsmanna w poniedziałkowy wieczór, (...) UE Nie powinna uciekać od tematów tabu, takich jak rozszerzenie Unii. Sześć państw na Bałkanach Zachodnich odniosło sukces w stopniowym spełnianiu kryteriów przyjęcia do UE. Ale pytanie, czy w ogóle chcemy je mieć w Unii, będzie uporczywie trwać w społeczeństwie europejskim. Gdyby jednak kraje takie jak Serbia zostały odrzucone, zwróciliby się do Rosji lub Turcji i prawdopodobnie wrócą do przemocy nacjonalistycznej.
(...)
Oettinger nie wierzy w oderwanie się od powszechnego nastroju eurosceptycyzmu i antyeuropejskich mitów prawicowych populistów. Najbardziej denerwuje go ciągły zarzut, że UE nie jest legitymizowana demokratycznie i że w Brukseli brakuje przejrzystości demokratycznej. "Bruksela jest bardziej przejrzysta niż Berlin", mówi. Na przykład komisarze UE musieliby stawić czoła przesłuchaniom w komisjach, zanim nie zostaną ratyfikowani przez Parlament Europejski, (...) Natomiast w Niemczech, po zakończeniu negocjacji koalicyjnych, ministrowie są mianowani przez przywódców partyjnych i przystępują do urzędowania bez pytania Bundestagu.
Zamiast jej legitymacji demokratycznej, aby podważyć kompetencje Komisji musi zostać wzmocniona - na przykład w celu bardziej skutecznego działania przeciwko naruszaniu norm konstytucyjnych, jak obecnie widać na Węgrzech, w Polsce i Rumunii. Na przykład cięcia dotacji z Brukseli musiałyby zostać nałożone w przypadku naruszania podstawowych kryteriów członkostwa w UE.
Ale czy ekspansja europejskich kompetencji jest realistyczna, czy też należy koncentrować się na zabezpieczeniu tego, co już osiągnięto, Oettinger został poproszony do dyskusji(...) konsolidacja wewnętrzna by była bezpieczna koniecznie, powiedział, ale Europa musi również być w stanie reagować wystarczająco szybko na globalne wyzwania „Europa, która chroni swoich obywateli, wewnętrznie i zewnętrznie, nie może stać w miejscu” W polityce zagranicznej, on uważa zatem przejście na zasady decyzji większością jest niezbędne
Europa wciąż przyciąga niewłaściwych polityków
Oettinger nie odrzuca Europy o różnych prędkościach, ale pionierskie projekty poszczególnych państw zawsze muszą być przeprowadzane w celu utrzymania innych na stałe w dłuższej perspektywie. Istnieją już takie przykłady, jak euro. W tym kontekście ostrzegał Niemcy przed "arogancją". W polityce energetycznej zbyt często Niemcy ułatwiali sobie "robienia tego, co chcą". W Brukseli mile widziane byłoby informowanie z wyprzedzeniem o planach niemieckich, takich jak stopniowe wycofywanie elektrowni jądrowych i koniec elektrowni węglowych, zamiast informowania wcześniej w prasie.
W sprawie Nord Stream 2 Oettinger zwrócił się do ogólnoeuropejskich mechanizmów kontrolnych, w których projekt jest przedmiotem, ale wezwał do zasadniczej zmiany w stosunku do Rosji Putina: „Musimy wzmóc intensywny dialog z Rosjanami. Ale proszę, między UE a Rosją, a nie między Niemcami a Rosją. „W związku z historycznym obawami Polaków i Bałtów” powinni latać i w europejskim zespole do Moskwy (...)"
Oettinger stanowczo ostrzegał przed zagrożeniem ze strony narodowych populistów pod różnymi flagami, którzy zjednoczyłą się w wyborach europejskich pod jedynym wspólnym sztandarem aby zniszczyć UE. Mogą łatwo uzyskać 30 procent miejsc w Parlamencie Europejskim. Ale przekonany jest, że można powstrzymać te siły, jeśli skonfrontujesz się z nimi wystarczająco zdecydowanie. Przecież jedną dobrą rzeczą w populistycznym wyzwaniu jest to, że obywatele są coraz bardziej świadomi znaczenia Europy i jej kierunku. Dlatego oczekuje zwiększenia frekwencji w nadchodzących wyborach europejskich i uważa, że wzmocni to siły proeuropejskie. W końcu pokazały to ogólnoeuropejskie sondaże.


Komentarze
Pokaż komentarze